Od poniedziałku kierowców jadących ekspresową S3 w rejonie Szczecina czekają bardzo poważne problemy. Rolnicy zapowiadają całodobową blokadę trasy na odcinku od węzła Pyrzyce do zjazdu na autostradę A6. Protest może potrwać znacznie dłużej niż jeden dzień.
Szykują się potężne utrudnienia na drodze ekspresowej S3. Po weekendzie rolnicy mają zablokować odcinek między węzłami Pyrzyce a autostradą A6. Oznacza to, że jedna z najważniejszych tras prowadzących z południa Polski w kierunku Szczecina, Berlina czy Świnoujścia będzie nieprzejezdna, a kierowcy będą musieli korzystać z objazdów.
Jak zapowiadają organizatorzy, blokada będzie prowadzona przez całą dobę i ma potrwać „do skutku”. Rolnicy przekonują, że zdecydowali się na taki krok, bo — ich zdaniem — rząd nie słucha ich postulatów.
„ Rolnicy nie są słyszani, dlatego muszą wyjechać na drogi. Strona rządowa z nami nie rozmawia. Rolnictwo zmierza do bankructwa, a wraz z nim zagrożone jest bezpieczeństwo żywnościowe kraju. Dlatego po batalii sądowej, którą wygraliśmy, możemy wjechać na drogę ekspresową S3.
Wjeżdżamy na węźle Gardno. Oznacza to, że droga ekspresowa S3 będzie wyłączona z użytku od węzła Pyrzyce do zjazdu na autostradę A6 przy Szczecinie. Rozpoczynamy protest w poniedziałek o godzinie 11 i będziemy tam stać do skutku, 24 godziny na dobę.
Domagamy się rozmowy z premierem, bo z ministrem rolnictwa nie ma już o czym rozmawiać. Naszym zdaniem wielokrotnie nas oszukał, a teraz jeszcze grozi organizacjom rolniczym, że będzie rozwiązywał kółka rolnicze. Tylko dlatego, że walczą o rolników. Takie słowa padły na komisji rolnictwa i są dla nas niedopuszczalne. Domagamy się dymisji ministra rolnictwa i chcemy rozmawiać bezpośrednio z premierem ” – w rozmowie z Twoim Radiem powiedział Paweł Toporek, jeden z organizatorów akcji
Przejazd ma być możliwy w szczególnych przypadkach. Chodzi między innymi o karetki, pojazdy ponadgabarytowe oraz transporty ze zwierzętami.
Blokada może potrwać nawet dwa miesiące, bo właśnie na taki okres organizatorzy otrzymali zgodę. Na razie nie wiadomo, czy protest zakończy się wcześniej. Rolnicy deklarują, że będą czekać na reakcję rządu i rozmowy na najwyższym szczeblu.
Foto: Janusz Merz/Twoje Radio/Archiwum