Dziś przy gmachu Sądu Okręgowego w Koszalinie uroczyście odsłonięto kolejnego Julka Jamneńskiego.
Jego ojcem chrzestnym został Henryk Lis, jeden z najstarszych sędziów w Koszalinie. Skrzat Prawnik od teraz będzie witał wszystkich wchodzących do budynku.
Mówi Teresa Żurowska, inicjatorka akcji.
„To miasto zasłużyło na to, żeby takie Julki stanęły. Gdy będziecie Państwo wchodzić do sądu i pogłaszczecie czapeczkę Julka – Prawnika, to na pewno spotka Was wielkie szczęście przy sprawach, które prowadzicie. Oczywiście zastrzegam, że to nie jest już uznana zasada procesowa. Natomiast myślę sobie, że warto byłoby wprowadzić. Głaszczemy Julka Jamneńskiego, wchodzimy do sądu i wygrywamy.”
To trzeci Julek w mieście. Jego bracia stoją już przy Archiwum Państwowym w Koszalinie i przy Politechnice Koszalińskiej. Rzeźby nawiązują do lokalnej legendy Julków Jamneńskich – symbolicznych postaci związanych z historią i tożsamością Koszalina i regionu.
Figurki powstały z inicjatywy fundacji „Pokoloruj Świat”. Docelowo, wzorem wrocławskich krasnali, stargardzkich Gryfików czy kołobrzeskich Marianów, w przyszłości planowane są kolejne Julki: aktor, lekarz czy podróżnik.
Teresa Żurowska o Julku – Prawniku: