Po blisko trzech miesiącach i tysiącach mil żeglarskiej przygody „Dar Szczecina” powrócił do macierzystego portu. Jacht przemierzył północne wody Europy – od rejsu do Francji, przez Kanał Kaledoński i Loch Ness, po wielkie żeglarskie imprezy, w tym Sail Amsterdam – zamykając trasę z Amsterdamu do Szczecina.
Po niemal 82-dniowej morskiej włóczędze po północnych wodach Europy „Dar Szczecina” znowu cumuje przy Przystani Żeglarskiej. Jacht ukończył wieloetapowy rejs, który objął liczne przystanki i wyjątkowe wydarzenia. „To był długi i wieloetapowy rejs po północnej Europie. Najpierw udaliśmy się do Francji na regaty The Tall Ships Races. Następnie popłynęliśmy przez Kanał Kaledoński, w tym słynne jezioro Loch Ness. Kolejne przystanki to Belfast i Dublin, później południowe wybrzeże Anglii, a następnie potężna impreza Sail Amsterdam, organizowana raz na pięć lat. Teraz kończymy ostatni etap – z Amsterdamu do Szczecina.” – relacjonuje Wojciech Maleika, kapitan jachtu.
W ten sposób załoga zakończyła morską podróż, której trasa była próbą umiejętności i odwagi. Na pokładzie znajdowała się dziesięcioosobowa, rotacyjna załoga oraz dwóch stałych żeglarzy, co pozwoliło sprostać kapryśnej pogodzie, prądom i silnym wiatrom.
Warto przypomnieć, że „Dar Szczecina” to drewniany, jednomasztowy jacht typu Antares, zbudowany w latach 1968–69 w Szczecinie, według projektu Ryszarda Langera i Kazimierza Michalskiego. Zwodowany został 14 czerwca 1969 roku. Jacht od lat pełni rolę ambasadora miasta, biorąc udział w licznych międzynarodowych imprezach żeglarskich, w tym w regatach The Tall Ships Races, zdobywając w nich wielokrotnie czołowe miejsca. Jego wnętrza wykonano z mahoniu i teku, a konstrukcja zapewnia doskonałe osiągi regatowe.
Foto: Janusz Merz/Twoje Radio





















