Rolnicy z całej Polski zjechali dziś do stolicy, by zaprotestować przeciwko decyzjom, które – ich zdaniem – mogą zagrozić przyszłości polskiej wsi. Manifestacja przebiega spokojnie, choć emocji nie brakuje.
Przedstawiciele polskiej wsi stanowczo sprzeciwiają się zapisom umowy handlowej Unii Europejskiej z krajami Mercosur. Punktualnie o godzinie 11 rozpoczęli protest w Warszawie. Wśród manifestujących są także rolnicy z Pomorza Zachodniego.
Z samego środka zgromadzenia relacjonuje dla Twojego Radia Paweł Toporek, rolnik z gminy Widuchowa: „Przyjechaliśmy z zachodniopomorskiego grupą około 500 rolników samochodami, pociągami, czym się dało. Traktory z zachodniopomorskiego, jak i z całej Polski przed Warszawą zostały zatrzymane. Mamy jednak informację, że kilka się przedostało, ale jeszcze na miejsce zgromadzenia nie dojechały. Protest jest jak najbardziej dobrze zorganizowany, spokojny. Nie było żadnych incydentów. Jesteśmy w drodze właśnie po Sejm”.
Od wczesnych godzin porannych na drogach wjazdowych do Warszawy stoją radiowozy policyjne na sygnałach, gotowe reagować na ewentualne próby nielegalnego wjazdu do stolicy. Miasto wydało zgodę na protest rolników w formie przemarszu ulicami Warszawy, jednak nie zezwoliło na wjazd ciągnikami rolniczymi.