Na poligonie w szczecińskich Podjuchach pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej przeszli nietypowe szkolenie. Zamiast – jak zwykle – prowadzić zajęcia historyczne dla żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, tym razem sami stanęli na pasie taktycznym, by uczyć się wojskowego survivalu.
Instruktorzy 14. Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej pokazali urzędnikom, jak przetrwać w trudnych warunkach: jak zdobyć i uzdatnić wodę, rozpalić ogień krzesiwem i ukryć ognisko, zbudować prowizoryczne schronienie z materiałów znalezionych w lesie, a także jak orientować się w terenie. Pracownicy IPN poznali również podstawy bezpiecznego obchodzenia się z karabinkiem MSBS Grot oraz przygotowania tzw. plecaka ewakuacyjnego.
Mimo mrozu uczestnicy zgodnie podkreślali, że szkolenie było cennym doświadczeniem. Jak mówi mjr Marcin Michałek z 14. Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej, to dowód odpowiedzialności urzędników – wiedza może przydać się nie tylko w czasie konfliktu, ale także podczas klęsk żywiołowych.
Dyrektor szczecińskiego IPN, Krzysztof Męciński, podkreśla, że współpraca z WOT trwa już dwa lata i wzajemne szkolenia wzmacniają zarówno etos żołnierza, jak i kompetencje pracowników Instytutu. To kontynuacja umów zawartych w ostatnich latach między IPN a Wojskami Obrony Terytorialnej – i jak mówią obie strony, współpraca ma być dalej rozwijana.
Fot. Marcin Górka