Pomorze Zachodnie: Żmija zygzakowata w domu! Mieszkańcy Kopic nie wierzyli własnym oczom

Straż Pożarna interweniowała do nietypowego zdarzenia – żmija zygzakowata przedostała się do wnętrza jednego z domów we wsi Kopice, niedaleko Stepnicy w powiecie goleniowskim. Druhowie z OSP Stepnica bezpiecznie odłowili gada i przenieśli go w bezpieczne miejsce, z dala od zabudowań. Mieszkańcy byli zaskoczeni, ale wszystko skończyło się szczęśliwie.

Do zdarzenia doszło w godzinach wieczornych. Mieszkańcy jednego z domów zauważyli w swoim wnętrzu nietypowego gościa – był to wąż, który wzbudził duży niepokój. Po wezwaniu służb na miejsce przybyła jednostka straży pożarnej, która potwierdziła, że chodzi o żmiję zygzakowatą – jedynego jadowitego węża żyjącego w Polsce.

Strażacy sprawnie i bezpiecznie odłowili gada. Jak poinformowali, został on wypuszczony na wolność w oddalonym, naturalnym siedlisku. Mimo że sytuacja była nietypowa, nie doszło do żadnych niebezpiecznych zdarzeń ani ukąszeń

Żmija zygzakowata występuje niemal w całym kraju, ale szczególnie często pojawia się w górach, na Mazurach i właśnie na Pomorzu Zachodnim. Tam bywa spotykana w okolicach Słupska, Darłowa, Sławna, a także na terenach nadmorskich i w rejonie podmokłych łąk czy torfowisk. Lubi miejsca ciepłe i spokojne – skraje lasów, polany, zarośla, rumowiska kamieni i stosy drewna. Może zbliżać się do zabudowań, zwłaszcza jeśli w pobliżu znajdują się naturalne kryjówki i dostęp do słońca

Można ją rozpoznać po charakterystycznym zygzakowatym wzorze biegnącym wzdłuż grzbietu, trójkątnej głowie i pionowych źrenicach. Osiąga zwykle długość 60 do 75 centymetrów. Jej ubarwienie może być szare, brązowe, rude, a nawet niemal czarne. Choć jest jadowita, nie jest agresywna i zwykle unika ludzi. Atakuje tylko wtedy, gdy czuje się zagrożona – np. zostanie nadepnięta lub przyciśnięta

W przypadku ukąszenia przez żmiję ważne jest, aby jak najszybciej wezwać pomoc, ograniczyć ruch i nie stosować żadnych domowych metod jak wysysanie jadu czy zakładanie opasek uciskowych. W cięższych przypadkach lekarze mogą zdecydować o podaniu surowicy przeciwjadowej

Leśnicy i służby ratunkowe apelują, by zachować ostrożność podczas spacerów po terenach leśnych i podmokłych – najlepiej nosić wysokie buty, unikać chodzenia w trawie bez obserwacji i nie zbliżać się do zauważonych węży. W razie potrzeby najlepiej zadzwonić na numer alarmowy 112 i nie podejmować prób samodzielnego schwytania.
Foto: OSP Stepnica