Po prezydenckim wecie dotyczącym powołania Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry rząd przedstawił nowe warianty jego utworzenia. Szczecińscy politycy PiS twierdzą jednak, że propozycje minister klimatu są niezgodne z prawem i domagają się referendum w gminach objętych planem.
Po prezydenckim wecie w sprawie utworzenia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry na stole pojawiły się nowe warianty, o których w Szczecinie mówiła minister klimatu Paulina Hennig-Kloska. Według niej Szczecin i gmina Kołbaskowo mogłyby utworzyć na Międzyodrzu chroniony obszar funkcjonujący jako część Wolińskiego Parku Narodowego.
Szczecińscy politycy PiS ostro krytykują ten pomysł, podkreślając, że jest to działanie niezgodne z prawem. Jednocześnie zapowiadają, że konieczne jest poznanie opinii mieszkańców poprzez referendum. Mówił o tym sejmikowy radny Rafał Niburski.
„Prezydent powinien zakończyć tę sprawę, ale skoro do niej wracamy i próbuje się manipulować przekazem, sugerując opinii publicznej, że większość jest za, to — tak jak Pan Prezydent mówił w lutym, będąc tutaj — my mówimy „sprawdzam”. Przeprowadźmy referendum we wszystkich gminach, które miałyby znaleźć się w granicach Parku Narodowego Dolnej Odry i wtedy zobaczymy, po czyjej stronie jest racja. Bo jesteśmy przekonani, że racja jest po stronie przeciwników i że znajdziemy więcej przeciwników Parku Narodowego Dolnej Odry niż jego zwolenników.”
Sprawa ponownie rozgrzewa samorządowców, a temat utworzenia parku — w jakiejkolwiek formule — pozostaje jednym z najbardziej dzielących w regionie.