Zbyt niska temperatura w klasach spowodowała odwołanie zajęć w Zespole Placówek Oświatowych w Chociwlu.
Zimno jak w lodówce i… bez lekcji. Zespół Placówek Oświatowych w Chociwlu odwołał zajęcia, ponieważ w pomieszczeniach było po prostu za chłodno. Problem ma związek z trwającą termomodernizacją budynku oraz tymczasowym systemem ogrzewania, który nie został odpowiednio wcześnie uruchomiony.
Głos w sprawie zabrał Marcin Jachura, przewodniczący Rady Miejskiej w Chociwlu, który wprost wskazuje na odpowiedzialność konkretnych osób:
„To nie jest tak, że ta sytuacja wydarzyła się sama z siebie. Stoją za nią konkretni ludzie i konkretne decyzje. Jest burmistrz, który ponosi odpowiedzialność, bo znajduje się na samej górze. Poniżej jest pracownik odpowiedzialny za oświatę. Prawdopodobnie nikt nie interesował się tą sprawą w sposób wystarczający. To są osoby, które pobierają za to wynagrodzenie i powinny się tym zajmować. Tę sytuację można odwrócić, ale trzeba po prostu wziąć się do pracy. Jeżeli nie ma wystarczającej liczby nagrzewnic, należy je zamówić, uruchomić i niech pracują 24 godziny na dobę – tak długo, jak będzie trzeba, aby dzieci mogły spokojnie wrócić do szkoły”
Do zarzutów odniósł się burmistrz Chociwla, Stanisław Szymczak, który odpiera krytykę i podkreśla, że działania były prowadzone.
„Nie będę wchodził w polemikę. Padł zarzut, że nie było grzania, więc powiem wprost: ogrzewanie działa przez całą dobę. Przerwa dotyczyła tzw. przerwy świątecznej. Ogrzewanie uruchomiliśmy bodajże w niedzielę. Dziś sytuacja wygląda tak, że temperatura stopniowo wzrasta, jednak wciąż jest niezadowalająca. Jest, jaka jest, i musimy sobie z nią poradzić wszelkimi możliwymi sposobami — i właśnie to robimy”
Z powodu zapowiadanych ujemnych temperatur placówka planuje czasowe wprowadzenie zdalnego trybu nauczania. Jednocześnie wykonawca odpowiedzialny za termomodernizację został wezwany do natychmiastowego wznowienia przerwanych prac.
Foto: Google View