Komisja Europejska przyjęła umowę handlową z krajami Mercosur. To decyzja, która – zdaniem rolników – może mieć poważne konsekwencje dla europejskiego rolnictwa, szczególnie dla krajów takich jak Polska i Francja. Adam Walterowicz, szef Związku Kółek i Organizacji Rolniczych na Pomorzu Zachodnim, nie kryje swoich obaw i ostrzega przed skutkami porozumienia.
Po latach negocjacji Komisja Europejska przyjęła porozumienie handlowe z krajami Mercosur – czyli wspólnotą państw Ameryki Południowej: Brazylii, Argentyny, Paragwaju i Urugwaju. Zwolennicy umowy wskazują na korzyści ekonomiczne i nowe możliwości dla unijnego eksportu, zwłaszcza przemysłowego. Jednak przeciwnicy porozumienia – głównie środowiska rolnicze – podnoszą argumenty dotyczące bezpieczeństwa żywnościowego, konkurencji i jakości importowanej żywności.
W Polsce i we Francji pojawiły się silne głosy sprzeciwu. Oba kraje podkreślają, że napływ produktów rolnych z krajów, gdzie standardy środowiskowe, sanitarne i socjalne są niższe niż w Unii, może wypaczyć konkurencję i zmusić wielu rolników do ograniczenia działalności lub całkowitego jej porzucenia.
W rozmowie z Twoim Radiem, Adam Walterowicz, przewodniczący Związku Kółek i Organizacji Rolniczych na Pomorzu Zachodnim, nie krył rozczarowania decyzją Komisji Europejskiej:
„Już od dawna Komisja Europejska oraz Unia Europejska przestały realnie dbać o interesy obywateli państw członkowskich. Omawiana umowa nie ma nic wspólnego ani ze zdrową żywnością, ani z ekonomią opartą na wartościach. Coraz bardziej przypomina to mechanizm służący interesom wielkich korporacji. Globalizacja, która miała przynieść korzyści, dziś zdaje się niszczyć Unię Europejską – uderza również w Polskę i polskich rolników.”
Jego słowa odzwierciedlają nastroje panujące wśród wielu rolników, którzy obawiają się, że nie będą w stanie konkurować z tanimi produktami spożywczymi z importu.
Francja, drugi największy producent rolny w Unii Europejskiej, również wyraża sprzeciw. Tamtejsze organizacje rolnicze i część polityków uważają, że umowa z Mercosur doprowadzi do zalewu rynku europejskiego żywnością nieobjętą tak rygorystycznymi normami produkcji, jakie obowiązują wewnątrz UE.
Porozumienie dotyczy m.in. zniesienia ceł na dużą część towarów przemysłowych i rolnych, ułatwień dla inwestycji zagranicznych oraz zacieśnienia współpracy gospodarczej. Obejmuje ono ponad 700 mln ludzi i stanowi jedną z największych umów handlowych w historii Unii Europejskiej.
Krytycy wskazują, że państwa Mercosur stosują znacznie mniej restrykcyjne normy dotyczące używania pestycydów, ochrony środowiska, dobrostanu zwierząt czy pracy ludzkiej. Obawy budzi również wzrost importu wołowiny i soi, co – zdaniem wielu organizacji – może przyczynić się do dalszego wylesiania Amazonii oraz zwiększenia emisji gazów cieplarnianych.
Mimo sprzeciwu niektórych państw członkowskich i organizacji rolniczych, wszystko wskazuje na to, że umowa z Mercosur zostanie ostatecznie zatwierdzona przez Parlament Europejski i Radę UE. Wprowadzenie jej w życie może znacząco zmienić kształt rynku rolno-spożywczego w Europie.
Decyzja Komisji Europejskiej może mieć dalekosiężne skutki nie tylko dla unijnego rolnictwa, ale także dla konsumentów, rynku pracy i polityki klimatycznej. W najbliższych miesiącach z pewnością nie zabraknie debat na temat tego, czy bilans tej umowy okaże się korzystny dla całej wspólnoty, czy tylko dla wybranych sektorów.
Foto: Janusz Merz/Twoje Radio/Archiwum