Tragedia w Darłówku [aktualizacja]

[aktualizacja]

Po tragedii w Darłówku ratownicy przypominają o ostrożności nad morzem.

Prawdopodobnie ciało poszukiwanej od wtorku dziewczynki znaleziono w piątek w kanale portowym w Darłówku. Przypomnijmy: troje dzieci zostało porwanych przez morski prąd. Najstarsze dziecko – 14-letniego chłopca fala wyrzuciła na pobliskie gwiazdobloki. Nastolatek zmarł po kilkugodzinnej reanimacji w szpitalu. W międzyczasie prowadzono z przerwami poszukiwania dwójki pozostałych dzieci. W piątek natrafiono na zwłoki dziewczynki, jednak jej tożsamość nie jest jeszcze potwierdzona. Ciało jej 2 lata starszego brata wciąż jest poszukiwane.

Ratownicy ostrzegają tymczasem przed tak zwanymi prądami wstecznymi. Gdy tylko na morzu pojawia się większa fala – pod powierzchnią, odbijająca się od brzegu woda tworzy silny i bardzo niebezpieczny prąd. Kąpiący się ludzie próbują z nim walczyć i wciągani są w głąb morza. – To jedna z najczęściej powatarzających się przyczyn wypadków – mówi ratownik Mateusz Bobek.

Warto te ostrzeżenia potraktować poważnie i pod żadnym pozorem nie wchodzić do wody, gdy na kąpielisku powiewa czerwona flaga.