Baza Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie stanie się istotnym punktem na mapie polskich sił powietrznych. Trwa przygotowanie infrastruktury pod nowe samoloty, a według zapowiedzi pierwsze maszyny mogą pojawić się tam po zakończeniu prac w przyszłym roku.
Pierwsze F-35A są już w Polsce. To trzy z 32 wielozadaniowych samolotów, które mają trafić do polskiej armii. Kolejne maszyny, a także inne typy samolotów bojowych, mają w przyszłości stacjonować między innymi w Bazie Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie.
O planach dotyczących świdwińskiej bazy mówił w rozmowie z Twoim Radiem Stanisław Wziątek, wiceminister obrony narodowej.
„Jesteśmy przygotowani do przyjęcia zarówno koreańskich samolotów FA-50, jak i maszyn F-35. Ma to dla nas kolosalne znaczenie, ponieważ wiąże się z infrastrukturą, która jest tam obecnie budowana. To inwestycja liczona w miliardach złotych, przeznaczonych właśnie na przygotowanie bazy do przyjęcia nowych samolotów. Moim zdaniem te prace zostaną ostatecznie zamknięte w przyszłym roku. To będzie moment, w którym będą mogły pojawić się pierwsze maszyny. Najpierw nie F-35, ale FA-50, a w kolejnej fazie także F-35” – powiedział Stanisław Wziątek
Według zapowiedzi w Świdwinie ma docelowo stacjonować jedna eskadra F-35A, czyli około 16 najnowocześniejszych samolotów bojowych. Zanim jednak pojawią się tam amerykańskie myśliwce piątej generacji, baza ma przyjąć koreańskie FA-50.
F-35A to maszyny piątej generacji, wykorzystywane do działań wielozadaniowych. Ich wprowadzenie do polskiej armii ma zwiększyć możliwości Sił Powietrznych, szczególnie w zakresie rozpoznania, rażenia celów i działania w nowoczesnym środowisku walki. FA-50 to z kolei lekkie samoloty bojowe produkcji południowokoreańskiej, które mogą służyć zarówno do szkolenia pilotów, jak i wykonywania zadań bojowych.
Foto: Fb/Ministerstwo Obrony Narodowej