Grupa świeckich katolików z Pomorza Zachodniego domaga się powołania niezależnej komisji, która miałaby przeanalizować przypadki nadużyć seksualnych w Kościele na terenie Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. W tej sprawie skierowali do Kurii Metropolitalnej list otwarty.
Wierni z Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej złożyli list otwarty do Kurii Metropolitalnej. Domagają się powołania niezależnego, eksperckiego zespołu, który zajmie się analizą archiwalnej dokumentacji dotyczącej nadużyć i przestępstw, zwłaszcza o charakterze seksualnym.
Mówi Agnieszka Kosińska, jedna z sygnatariuszek listu:
„List ma na celu skłonienie władz archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej do powołania komisji, która zajęłaby się zbadaniem przypadków krzywd na tle seksualnym w naszej archidiecezji. Odbyliśmy dwa spotkania z obecnym arcybiskupem, a wcześniej także z arcybiskupem administratorem. Po tych rozmowach wniosek był jednak dość jasny – według władz archidiecezji sytuacja nie jest na tyle poważna, by powoływać taką komisję.”
Autorzy listu podkreślają, że od kilku lat starają się zwrócić uwagę władz diecezji na problem nadużyć seksualnych w Kościele. Jak piszą w swoim apelu, sprawa ta dotyczy nie tylko osób bezpośrednio skrzywdzonych, ale także wiernych, którzy oczekują od instytucji Kościoła większej przejrzystości i reakcji zgodnej z wartościami Ewangelii.
W liście wskazują również, że temat nadużyć był poruszany podczas seminarium synodalnego zorganizowanego w styczniu w dominikańskim klasztorze w Szczecinie. Na spotkanie zaproszono arcybiskupa, jednak – jak twierdzą autorzy – zaproszenie pozostało bez odpowiedzi.
Sygnatariusze apelują o powołanie niezależnej komisji, która przeanalizowałaby archiwalne dokumenty dotyczące nadużyć oraz zajęła się losem osób skrzywdzonych. Ich zdaniem podobne rozwiązania zostały już wprowadzone w innych polskich diecezjach, m.in. w Sosnowcu czy Łodzi.
W liście czytamy także, że brak reakcji Kościoła na problem nadużyć może prowadzić do utraty zaufania wiernych i odejść z Kościoła.
Autorzy podkreślają również, że w ich ocenie „milczenie nie wchodzi w grę”, dlatego zdecydowali się upublicznić swój apel.
Redakcja wysłała pytania do Kurii Metropolitalnej w Szczecinie – między innymi o to, czy archidiecezja rozważa powołanie komisji do spraw nadużyć seksualnych.
Odpowiedź nadeszła szybko, jednak nie zawierała bezpośrednich odpowiedzi na te pytania. Rzecznik archidiecezji, ks. dr Krzysztof Łuszczek, poinformował, że arcybiskup Wiesław Śmigiel spotkał się już z przedstawicielami sygnatariuszy listu i – jak podkreślono – nie lekceważy problemu nadużyć, który jest jednym z ważnych przedmiotów troski duszpasterskiej.
W przesłanym stanowisku zaznaczono także, że system ochrony funkcjonujący obecnie w Kościele w Polsce – również w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej – jest skuteczny. Jak poinformowała kuria, wszelkie przypadki mogące nosić znamiona pedofilii można zgłaszać pod specjalny numer telefonu działający przy kurii. Zgłoszenia mają być następnie przekazywane do prokuratury oraz do Stolicy Apostolskiej.
Kuria podkreśla także znaczenie działań prewencyjnych. W archidiecezji funkcjonuje katalog dobrych praktyk w relacjach duszpasterskich, a parafie wprowadziły standardy ochrony małoletnich. Duchowni uczestniczyli również w szkoleniach organizowanych m.in. przez Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii Ignatianum w Krakowie.
Rzecznik archidiecezji zaznaczył również, że najprostszą drogą zgłaszania przestępstw jest bezpośredni kontakt z policją lub prokuraturą. Jak podkreślono w odpowiedzi, Kościół „nic tu nie ukrywa ani nie chce ukrywać”.
Sprawa pokazuje rosnące napięcie między częścią wiernych a władzami archidiecezji. Sygnatariusze listu domagają się większej przejrzystości i realnych działań w sprawie nadużyć seksualnych, tymczasem odpowiedź kurii skupia się głównie na opisaniu istniejących procedur i numeru telefonu do zgłoszeń, nie odnosząc się wprost do postulatu powołania niezależnej komisji. Dla autorów listu i części wiernych może to być sygnał, że instytucja Kościoła wciąż unika głębszego rozliczenia z przeszłością.
Foto: Janusz Merz/Twoje Radio/Archiwum