Nocna kontrola na jednej z głównych tras regionu zakończyła się zaskakującym finałem. Funkcjonariusze nie spodziewali się, że kierowca może mieć aż tyle na sumieniu.
Funkcjonariusze Zachodniopomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego na wysokości stacji paliw w Przecławiu zauważyli samochód, z którego wydobywały się kłęby dymu. Auto zwróciło ich uwagę także niepokojącym torem jazdy oraz znacznie przekroczoną prędkością w terenie zabudowanym – wskazanie pokazywało około 80 km/h. Funkcjonariusze natychmiast podjęli decyzję o zatrzymaniu pojazdu do kontroli.
Podczas kontroli wnętrza auta i bagażnika kierowca oświadczył, że jest obywatelem Tadżykistanu i nie posiada przy sobie żadnych dokumentów, w tym prawa jazdy. W trakcie rozmowy funkcjonariusze wyczuli również wyraźny zapach alkoholu. Na pytanie, czy pił alkohol, mężczyzna przyznał, że chwilę wcześniej wypił dwa piwa na stacji paliw.
Przeprowadzone badanie trzeźwości dało wynik pozytywny. To jednak był dopiero początek problemów. Po sprawdzeniu pojazdu w systemach informatycznych okazało się, że samochód nie posiada ważnej polisy OC. Na miejsce wezwano patrol Policji.
Dalsze czynności ujawniły jeszcze poważniejsze fakty. Kierowca miał cofnięte przez starostę wszystkie uprawnienia do prowadzenia pojazdów oraz obowiązujący sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 5 lat. Co więcej, w policyjnym systemie figurował jako osoba poszukiwana do odbycia kary pozbawienia wolności.
Badanie alkomatem wykonane przez policjantów wykazało aż 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony na izbę wytrzeźwień. Teraz czekają go poważne konsekwencje prawne – zarówno za jazdę pod wpływem alkoholu, jak i złamanie sądowego zakazu oraz inne wykroczenia.
Foto: KAS