Dwie martwe samice żubra, wojskowy poligon i myśliwy, który twierdzi, że doszło do tragicznej pomyłki. Sprawa z jesieni 2022 r. wraca na wokandę – prokuratura skierowała akt oskarżenia do sądu w Drawsku Pomorskim.
Prokurator Rejonowy Szczecin – Niebuszewo skierował do Sądu Rejonowego w Drawsku Pomorskim akt oskarżenia przeciwko 68-letniemu Aleksandrowi W. Mężczyzna odpowie za odstrzelenie dwóch samic żubra na terenie Centrum Szkolenia Bojowego w Drawsku.
Do zdarzenia doszło wieczorem 11 października 2022 r. Jak ustalono w toku śledztwa, myśliwy oddał kilka strzałów w kierunku grupy zwierząt, które – jak tłumaczył – wziął za watahę dzików. Dopiero po chwili zorientował się, że zastrzelił żubra. O sprawie poinformował telefonicznie strażnika leśnego. Następnego dnia odnaleziono truchło drugiej samicy.
Zabite zwierzęta miały 6 i 13 lat. Żubr to gatunek objęty ścisłą ochroną i uznany za priorytetowy w skali Unii Europejskiej. Biegli powołani w śledztwie jednoznacznie wskazali, że każde nielegalne zabicie żubra stanowi istotną szkodę w świecie zwierzęcym oraz szkodę w znacznych rozmiarach.
Prokuratura przyjęła, że sprawca działał nieumyślnie. Aleksander W. nie był dotąd karany. Przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia.
Sprawa wywołała poruszenie w regionie. Wśród mieszkańców Drawska trudno znaleźć osoby, które nie słyszały o zdarzeniu.
– Przecież żubr jest ogromny. Ma zupełnie inną sylwetkę niż dzik. Jak można je pomylić? Nawet po zmroku różnica w wielkości powinna być widoczna – mówi pan Marek, mieszkaniec miasta, który często spaceruje w okolicznych lasach.
Jeszcze ostrzej sprawę ocenia pani Anna, emerytowana nauczycielka:
– Skoro dochodzi do takich pomyłek, to może trzeba wprowadzić obowiązkowe, okresowe badania dla myśliwych. To kwestia bezpieczeństwa – nie tylko zwierząt, ale i ludzi.
Za przestępstwo z art. 181 kodeksu karnego Aleksandrowi W. grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.