Wojna na Bliskim Wschodzie, a co z gazem dla Polski? Minister uspokaja

Rosnące napięcie na Bliskim Wschodzie wywołuje obawy o globalne rynki surowców energetycznych. W wielu krajach pojawiają się pytania o stabilność dostaw gazu. Polski rząd zapewnia jednak, że sytuacja jest pod kontrolą, a bezpieczeństwo energetyczne państwa nie jest zagrożone.

 

Konflikt na Bliskim Wschodzie nie wpływa na ciągłość dostaw surowca do naszego kraju. Nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego – zapewnia minister Arkadiusz Marchewka w rozmowie z Twoim Radiem:

Jesteśmy w momencie, gdy kończy się okres największych mrozów, dlatego zapotrzebowanie na gaz będzie stopniowo maleć. Wszystkie dostawy są jednak realizowane zgodnie z planem. Sytuacja międzynarodowa pozostaje napięta, dlatego monitorujemy ją z najwyższą uwagą. Koncerny odpowiedzialne za dostawy do terminalu w Świnoujściu na bieżąco przekazują informacje polskim kontrahentom. Na ten moment nie ma żadnych zagrożeń dla ciągłości dostaw.”

Minister Arkadiusz Marchewka podkreśla, że kluczową rolę odgrywa terminal LNG w Świnoujściu. Dzięki tej infrastrukturze Polska może sprowadzać gaz praktycznie z każdego kierunku świata, co znacząco wzmacnia bezpieczeństwo energetyczne kraju.

W ubiegłym roku większość surowca trafiającego do Polski przez terminal pochodziła ze Stanów Zjednoczonych, a nie z regionu Bliskiego Wschodu. To – zdaniem rządu – dodatkowo ogranicza ryzyko związane z napiętą sytuacją geopolityczną.

Foto: Janusz Merz/Twoje Radio/Archiwum