Na placu budowy pracuje ciężki sprzęt, powstają konstrukcje wiaduktów, a kierowcy w dwóch miejscach korzystają z tymczasowych objazdów. Budowa drogi ekspresowej S10 między Stargardem a Suchaniem wkroczyła w etap, którego efekty są już wyraźnie widoczne.
Wiosną ruszył pełny zakres prac na blisko 14-kilometrowym odcinku drogi ekspresowej S10 Stargard–Suchań. Z każdym tygodniem coraz lepiej widać przebieg przyszłej trasy.
Na całym odcinku prowadzone są roboty ziemne i stabilizacja podłoża. Równolegle powstają obiekty mostowe oraz elementy przyszłych węzłów drogowych.
W dwóch miejscach w pobliżu Suchania ruch został przekierowany na tymczasowe bypassy. Objazdy umożliwiają prowadzenie prac przy budowanych obiektach mostowych bez całkowitego zamykania obecnej drogi krajowej nr 10.
Nowa ekspresówka będzie na tym fragmencie przebiegała w sąsiedztwie istniejącej DK10. Po oddaniu S10 obecna droga krajowa zmieni kategorię i stanie się drogą wojewódzką.
Jedna z największych zmian czeka Krąpiel. Trasa ekspresowa ominie miejscowość od północy. Powstaje tam węzeł drogowy, którego zarys jest już dobrze widoczny. Na ukończeniu są przyczółki oraz środkowa podpora wiaduktu węzłowego.
W ramach inwestycji budowane jest również Miejsce Obsługi Podróżnych Tychowo. Początkowo kierowcy znajdą tam podstawową infrastrukturę, ale zabezpieczona zostanie także rezerwa terenu umożliwiająca w przyszłości budowę stacji paliw i restauracji.
Około trzech kilometrów od MOP Tychowo nowa S10 połączy się z istniejącą obwodnicą Stargardu. Cały odcinek stanie się częścią ekspresowego połączenia Szczecina z Piłą i dalej z centralną częścią kraju
Foto: Fb/gddkia