Wielka blokada S3 i objazdy. Tak ominiesz utrudnienia pod Szczecinem

To może być jeden z najpoważniejszych protestów na drogach regionu w ostatnim czasie. Od poniedziałku kierowcy korzystający z trasy S3 w rejonie Szczecina muszą liczyć się z bardzo dużymi utrudnieniami, objazdami i znacznym wydłużeniem podróży.

 

Od poniedziałku kierowców jadących trasą S3 w rejonie Szczecina czekają poważne utrudnienia. Rolnicy zapowiedzieli całodobową blokadę ekspresówki na odcinku od węzła Pyrzyce do zjazdu na autostradę A6. Protest ma objąć oba kierunki ruchu — zarówno w stronę Szczecina, jak i Gorzowa Wielkopolskiego.

Z zapowiedzi organizatorów wynika, że blokada ma być prowadzona przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Oznacza to, że kierowcy jadący w stronę Szczecina, miejscowości nadmorskich, ale też wracający znad morza w kierunku południa regionu, będą musieli korzystać z objazdów.

Policja już przekazała wskazówki dla podróżnych.

Kierowcy jadący od strony Gorzowa Wielkopolskiego w kierunku Szczecina oraz miejscowości nadmorskich powinni zjechać z trasy na węźle Parnica. Następnie należy kierować się drogami wojewódzkimi nr 122 i 119, a na dalszym odcinku kontynuować podróż zgodnie z oznakowaniem.

Osoby podróżujące znad morza w kierunku Gorzowa Wielkopolskiego powinny opuścić drogę ekspresową na węźle Kijewo i kontynuować jazdę drogami wojewódzkimi nr 119 oraz 122. Na węźle Parnica możliwy będzie ponowny wjazd na trasę S3.

Alternatywny objazd dla kierowców jadących znad morza prowadzi przez węzeł Radziszewo, następnie drogą krajową nr 31 do Gryfina oraz drogą wojewódzką nr 121 przez Banie do węzła Parnica – informuje sierżant sztabowa Adrianna Szczerba z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

Blokada S3 ma rozpocząć się w poniedziałek, 22 czerwca, o godzinie 11.00. Utrudnienia mogą potrwać nawet dwa miesiące, bo właśnie na taki okres organizatorzy otrzymali zgodę. Nie oznacza to jednak, że protest na pewno będzie prowadzony przez cały ten czas.

Na razie nie wiadomo, czy rolnicy zakończą blokadę wcześniej. Jak zapowiadają, dalsze decyzje będą zależały od reakcji rządu oraz ewentualnych rozmów na najwyższym szczeblu.