Samodzielny Publiczny Wielospecjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej zmaga się z poważnymi problemami z płynnością finansową. Placówka zalega z opłatami u dostawców i została zmuszona do dzielenia wynagrodzeń personelu medycznego.
Jak opisuje sytuację dyrektor placówki, Katarzyna Kazojć, presja ze strony pracowników nie maleje, co stawia kierownictwo przed dramatycznymi wyborami.
„Dochodzi już do sytuacji, w której musimy również dzielić wynagrodzenia dla personelu medycznego. Dyrekcja staje przed wyborem albo utrzymania funkcjonowania oddziału, albo dość często ugięcia się przed oczekiwaniami, wymaganiami personelu medycznego”
Sytuację pogarszają rosnące koszty obsługi zadłużenia wynikające z licznych pism od wierzycieli. Szefowa szpitala przestrzega przed nową, niepokojącą rzeczywistością w ochronie zdrowia:
„Mamy bardzo dużo przedsądowych wezwań do zapłaty. Koszty finansowe w związku z tym rosną, tak, bo to są koszty obsługi tego długu. I myślę, że w pewnym momencie lekarze będą musieli przyjąć to jako pewien standard podziału tych płatności i nie zaczną szpitale konkurować tym, kto płaci regularnie, tylko kto w ogóle płaci.”
Dyrekcja zapowiada prace nad cięciem kosztów. Temat narastającego długu ma zostać poruszony na poniedziałkowym spotkaniu z ministrą zdrowia w Urzędzie Wojewódzkim
Foto. SPWZOZ Stargard