Przez kilkanaście dni pracowali tysiące kilometrów od Szczecina, w miejscu, gdzie dostęp do lekarza specjalisty dla wielu mieszkańców wciąż jest luksusem. Zachodniopomorscy medycy zakończyli kolejną misję w Kenii.
Dwudziestu lekarzy różnych specjalności ze Szczecina wzięło udział w misji humanitarnej w Kenii. Przez kilkanaście dni medycy przyjmowali mieszkańców, prowadzili konsultacje, wykonywali badania oraz zabiegi.
Dla wielu pacjentów była to jedna z nielicznych okazji, by trafić do specjalisty i przejść dokładniejszą diagnostykę. Lekarze zetknęli się również z przypadkami chorób, które ze względu na ograniczony dostęp do opieki medycznej przez długi czas pozostawały nierozpoznane lub nieleczone.
O problemach zdrowotnych, z którymi najczęściej zgłaszali się mieszkańcy, opowiada uczestniczka wyprawy prof. Elżbieta Petriczko z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.
– Wśród pacjentów internistycznych byli chorzy z nieleczoną cukrzycą typu 2, bardzo zaawansowanym nadciśnieniem tętniczym, ale także pacjenci z guzami tarczycy. Radiolodzy rozpoznali również kilka ciąż, w tym wiele zupełnie nieoczekiwanych. Zdarzało się, że pacjentka zgłaszała się z bólem brzucha, nie wiedząc, że jest już w zaawansowanej ciąży. Niestety diagnozowaliśmy też choroby nowotworowe. Trafiali do nas również pacjenci z ciężkimi zmianami gruźliczymi. Dużym problemem są także zakażenia HIV, które prowadzą do rozwoju wielu innych chorób – mówi prof. Elżbieta Petriczko z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego
Pomoc nie ograniczała się wyłącznie do konsultacji i leczenia. Do Kenii trafiło również około 5 tys. par okularów zebranych wcześniej na Pomorzu Zachodnim. Trafią do osób, dla których zakup okularów lub dostęp do profesjonalnego badania wzroku jest poza zasięgiem finansowym.
Planowane są już kolejne wyjazdy do Kenii. Następne misje mają odbyć się w przyszłym roku – zimą oraz jesienią.
Foto: jasmindmy & jedrzejewski