Zamiast czekać na autobus, można tu zatrzymać się na chwilę i… zakochać. W pomyśle, w klimacie, w lokalnej energii. Niewielka miejscowość na Pomorzu Zachodnim znów udowadnia, że kreatywność nie zależy od liczby mieszkańców.
Małe miejsce, wielkie serce! Mieszkańcy Moczył w pobliżu Kołbaskowa postawili na miłość — i to dosłownie. Walentynkowy przystanek w tej niewielkiej wsi zamienił się w romantyczną scenografię pełną ręcznie robionych dekoracji. Jest klimat, są emocje i idealne miejsce do robienia selfie. O projekcie mówi jego pomysłodawczyni Magda Riedel.
„Młodzież dziś żyje zdjęciami, selfie — więc pomyśleliśmy, że stworzymy coś w rodzaju naszej małej fotobudki, a przystanek idealnie się do tego nadaje. Tak właśnie narodził się pomysł. Rzuciłam hasło dziewczynom z Koła Gospodyń Wiejskich — czy wchodzą w to? Oczywiście, że tak. One zawsze są gotowe do działania i bardzo zaangażowane i wtedy machina ruszyła. Kupiłyśmy materiały, zaczęłyśmy planować. W świetlicy przygotowałyśmy szablony, wszystko wspólnie wycinałyśmy i odrysowywałyśmy. Poszło sprawnie i z uśmiechem — jak zawsze, gdy działamy razem.”
Efekt? Romantyczna przestrzeń, która przyciąga nie tylko mieszkańców, ale i gości z okolicznych miejscowości. To nie pierwszy raz, gdy Moczyły pokazują, że mała miejscowość może mieć wielki rozmach. Były już spektakularne iluminacje i świąteczne dekoracje, były sukcesy w dożynkowych konkursach. Dziś dochodzi do tego kolejna inicjatywa, która udowadnia jedno — tu pomysły się nie kończą. Moczyły znów inspirują i przypominają, że lokalna energia potrafi naprawdę zaskoczyć cały region.
Foto: Janusz Merz/Twoje Radio

















