Przelewice tętnią życiem i kolorami podczas Dożynek Wojewódzkich 2025. To nie tylko coroczne święto plonów i ukłon w stronę pracy rolników, ale też okazja do ważnych rozmów o przyszłości polskiego rolnictwa.
Dożynki rozpoczęły się uroczystą mszą świętą, po której barwny korowód przeszedł przez Przelewice. Wieńce dożynkowe zachwycały formą i precyzją wykonania, a scena tętni występami zespołów ludowych. W programie również koncerty zespołów, pokazy maszyn rolniczych, konkursy kulinarne i przeglądy twórczości regionalnej.
Rodziny mogły korzystać z licznych atrakcji edukacyjnych i animacji dla najmłodszych. Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się Aleja Zachodniopomorskich Smaków, w której lokalni producenci częstowali swoimi przysmakami.
Wśród radości i świętowania nie zabrakło także miejsca na poważną rozmowy o realnych problemach wsi. Marszałek Olgierd Geblewicz,w rozmowie z Twoim Radiem, podkreślił, że chociaż pogoda w tym roku nie rozpieszczała, to rolnicy zdołali zebrać dobre plony. Zaznaczył jednak, że nie to jest dziś największym problemem.
– Wbrew niesprzyjającej pogodzie, plony na szczęście okazały się całkiem udane. Obecnie największym zmartwieniem rolników, o czym rozmawiamy tutaj, na Dożynkach w Przelewicach, są niskie ceny płodów rolnych – szczególnie zbóż – powiedział marszałek. – Ten problem nie wynika jeszcze bezpośrednio z umowy MERCOSUR, lecz z globalnej – a przynajmniej europejskiej – sytuacji na rynkach rolnych.
Marszałek Geblewicz podkreślił, że obecna sytuacja wymaga realnych działań państwa i Unii Europejskiej. Wskazał, że zachodniopomorscy rolnicy, wśród których dominują średnie gospodarstwa rolne, produkują na wysoką skalę i tym bardziej potrzebują stabilności.
– Mamy pełną świadomość, że bezpieczeństwo żywnościowe kraju wymaga odpowiedniego poziomu interwencji państwa w sytuacjach kryzysowych. Niezależnie od umowy, którą podpisała Unia Europejska – mimo że Polsce nie udało się jej skutecznie zablokować – i niezależnie od trwającej presji geopolitycznej, zwłaszcza związanej z sytuacją w Ukrainie, państwo musi podejmować konkretne działania interwencyjne – zaznaczył marszałek.
W kontekście międzynarodowej umowy handlowej z krajami MERCOSUR, marszałek wyraził ostrożny optymizm. Przypomniał sytuację z czasów wejścia Polski do Unii Europejskiej, kiedy rolnicy także mieli ogromne obawy.
– Część tych obaw może być przesadzona. Doskonale pamiętam okres przed naszym wejściem do Unii Europejskiej, kiedy to rolnicy najbardziej bali się tej zmiany, a dziś okazuje się, że są jednymi z największych beneficjentów członkostwa – powiedział Geblewicz. – Jeśli nawet francuscy rolnicy – znani z częstych i skutecznych protestów – nie reagują gwałtownie, to prawdopodobnie mają przekalkulowane, że ta umowa nie przyniesie dramatycznych skutków.
Mimo to, marszałek podkreślił, że sytuacja wymaga nieustannej czujności:
– Rządy mają obowiązek trzymać rękę na pulsie. Nie możemy dopuścić do pogłębienia się problemów w rolnictwie. Bo jeszcze raz powtórzę – dziś rolnictwo to nie tylko gospodarka. To nasze bezpieczeństwo żywnościowe.
Dożynki w Przelewicach pokazują, jak wiele wartości niesie za sobą polska wieś – nie tylko tradycję i ciężką pracę, ale też świadomość ekonomiczną i bezpieczeństwo żywnościowe kraju.
Foto: Janusz Merz/Twoje Radio









































































