Pożar tartaku w Dalewie. Hale w ruinie, maszyny zniszczone… a oni zaczynają od nowa

To, na co pracowali latami, ogień zabrał w kilka godzin… Ale się nie poddają! Po pożarze tartaku w Dalewie koło Stargardu — mimo ogromnych strat, już dziś blisko 30 osób wróciło do pracy.

 

O skali zniszczeń mówi właściciel firmy, Michał Bodek:

Straty są bardzo duże — szacujemy je nawet na około milion złotych. Pożar objął blisko 120 metrów kwadratowych pomieszczeń biurowo-socjalnych. Spłonęła jedna hala produkcyjno-magazynowa, a druga została poważnie uszkodzona i będzie musiała zostać rozebrana. Zniszczeniu uległa także jedna z kluczowych maszyn. Najważniejsze jednak jest dla nas to, żeby działać dalej i krok po kroku odbudowywać firmę.”

Na razie nie są znane przyczyny pożaru. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policja oraz biegły z zakresu pożarnictwa. Śledczy sprawdzają wszystkie możliwe scenariusze.