Pogoń z Mendym przegrała z Jagiellonią

Po ostatniej porażce w Płocku Pogoń Szczecin chciała wrócić na zwycięską ścieżkę w ostatnim spotkaniu przed przerwą na mecze reprezentacji narodowych. Rywalem Portowców była Jagiellonia Białystok.

W pierwszej połowie wynik otworzył zespół z Podlasia, indywidualną akcję strzałem zwieńczył Raillis, po okiwaniu Loncara. Od bramki Jagiellonii to Pogoń przejęła inicjatywę — w 24 minucie gola było bardzo blisko po strzale Keramitsisa, a dwie minuty później po płaskim dośrodkowaniu Przyborka do siatki trafił kapitan drużyny — Kamil Grosicki. Pogoń z minuty na minutę rozpędzała się coraz mocniej, jednak „Jaga” przetrwała ten napór, aż do przerwy.

W drugiej części spotkania Portowcy zachowali wysokie tempo. Kolejne ataki skutkowały obiciem poprzeczki w 51. minucie — gola na 2:1 jednak wciąż brakowało. W kolejnych minutach obraz gry się nie zmieniał. W końcówce spotkania, reagując na remisowy wynik trener Thomasberg posłał na boisko zmienników. Swój debiut — długo wyczekiwany przez kibiców zaliczył Benjamin Mendy. Francuz od razu zaznaczył swoją obecność na boisku ekwilibrystyczną przewrotką. Mimo pojawienia się Mistrza Świata w defensywie. Nie uchroniło to Pogoni przed stratą gola na 1:2 w samej końcówce spotkania. Portowcy mimo przewagi i niemocy Jagiellonii przegrali.

Fot. Pogoń Szczecin