Paraliż na ważnej trasie w regionie. Rolnicza blokada S3 może potrwać tygodniami (ZDJĘCIA)

Jedna z najważniejszych tras w regionie została częściowo sparaliżowana przez rolniczy protest. W poniedziałek, 22 czerwca 2026 roku, maszyny rolnicze pojawiły się na drodze ekspresowej S3 w rejonie węzła Gryfino. Kierowcy muszą korzystać z objazdów, a protestujący zapowiadają, że zostaną na miejscu tak długo, jak będzie trzeba.

 

Duże utrudnienia na drodze ekspresowej S3. W poniedziałek, 22 czerwca 2026 roku, rolnicy rozpoczęli blokadę trasy, wyłączając z ruchu odcinek między szczecińskim węzłem Klucz a węzłem Pyrzyce. Protest prowadzony jest w obu kierunkach, a kierowcy muszą korzystać z objazdów.

Maszyny rolnicze blokują skrajne pasy dwóch jezdni S3 przy węźle Gryfino. Pasy wewnętrzne, czyli lewe, pozostają drożne, by umożliwić przejazd służb ratunkowych, w tym karetek. Wjazdy na drogę ekspresową zostały zamknięte barierami, a protest zabezpieczają policjanci.

Rolnicy tłumaczą, że blokada jest dla nich formą desperackiego zwrócenia uwagi na problemy polskiej wsi.

Tak naprawdę ten protest to ostateczność. Dlatego wybraliśmy drogę ekspresową S3, bo nikt nas po prostu nie słucha i nie zauważa. Ministerstwo Rolnictwa cały czas wykonuje, można powiedzieć, pozorowane ruchy, a realnie nic nie robi. Minister mówi, że nic nie może zrobić. Robi z nas głupców. Powtarza, że mamy przecież wolny rynek. Przepraszam, ale wolny rynek jest wtedy, kiedy każdy ma równe szanse. A nam wiąże się ręce i nogi, a potem każe biec na 100 metrów. Mało tego, my tak naprawdę walczymy nie tylko o nasze gospodarstwa, ale też o każdego obywatela — żeby miał na stole polską, zdrową żywność – argumentuje Paweł Toporek, jeden z organizatorów protestu

Protestujący wskazują przede wszystkim na trudną sytuację ekonomiczną gospodarstw, napływ produktów z zagranicy oraz brak — ich zdaniem — realnej reakcji ze strony rządu.

Jestem bezpartyjny, ale mimo wszystko muszę powiedzieć, że PiS zrobił dla rolników dużo, dużo więcej. Obecna koalicja, szczerze mówiąc, nie robi nic. Wtedy były przynajmniej odszkodowania, dopłaty do zboża czy inne formy pomocy. Ja jednak powtarzam: my nie chcemy, żeby rząd nam dopłacał. Chcemy, żeby wstrzymano napływ towarów z zagranicy. Do portów cały czas trafia zboże, jest przeładowywane, a polscy rolnicy zostają z problemem – tłumaczy Dariusz Ruszczycki, rolnik ze Starego Czarnowa.

Blokada ekspresowej trójki mocno daje się we znaki podróżującym nad morze z południa kraju oraz tym, którzy wracają z zachodniopomorskich kurortów. Kierowcy muszą korzystać z wielokilometrowych objazdów. Część z nich nie ukrywa zaskoczenia, ale jednocześnie przyznaje, że rozumie powody protestu.

Zaskoczyła nas ta blokada, bo prędzej bylibyśmy w domu, a tak… trudno. Uważam, że mają rację jakąś tyle. Tak, jesteśmy tego zdania. Utrudnienia są, tak. Ale jest to potrzebne. Teraz jedziemy znad morza w stronę Wrocławia (…) Powiedział mi przed chwilą policjant, że mam jechać na Wyślibórz na 119. Jedziemy z Międzyzdrojów i już trzeci raz Szczecin okrążamy. Chyba mają prawo do protestu, jak im się coś nie podoba” – mówią kierowcy zmuszeni do korzystania z objazdów

Rolnicze organizacje od kilku tygodni planowały zorganizowanie zgromadzenia na S3. Władze gminy Gryfino nie wyraziły jednak na to zgody, wskazując, że blokada drogi ekspresowej spowoduje poważne utrudnienia dla kierowców. Sprawa trafiła do sądów kolejnych instancji. Kilka dni temu Sąd Apelacyjny w Szczecinie orzekł, że prawo do zgromadzeń nie może być ograniczane.

Protestujący poinformowali w poniedziałek, że zgromadzenie zostało zgłoszone do 2 września. Zapowiadają, że nie zamierzają szybko opuszczać trasy.

– Będziemy tu stać do skutku. Koledzy z innych regionów zapowiedzieli wsparcie. Będą nas zmieniać na dyżurach -wyjaśniali protestujący.

Policja wyznaczyła objazdy drogą wojewódzką nr 119 oraz tak zwaną starą trójką. Gryfińska komenda zaleca kierowcom jadącym od strony Gorzowa Wielkopolskiego skręt na DW 122 w stronę Pyrzyc, a następnie dalszą jazdę na północ drogą wojewódzką nr 119. Osoby wracające znad morza powinny na węźle Kijewo zjechać na DK10, czyli Szczecin Kijewo, a następnie w Szczecinie Płoni kierować się na DW 119.

Utrudnienia mogą potrwać długo. Rolnicy podkreślają, że ich protest nie jest jedynie symboliczną akcją, lecz próbą wymuszenia konkretnych decyzji w sprawie sytuacji w rolnictwie.

Foto: Janusz Merz/Twoje Radio