Jak stargardzkie szkoły przygotowują się do braku telefonów?

Stargardzkie szkoły aktualizują swoje statuty i przygotowują się do wprowadzenia bezwzględnego zakazu używania telefonów komórkowych. Nowe zasady mają uderzyć w cyfrowe uzależnienie dzieci i skłonić je do rozmów oraz ruchu podczas przerw.

Jak mówi Jolanta Faryńska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 11, problem jest widoczny w stargardzkich szkołach każdego dnia.

„Niestety obserwujemy bardzo dużo uzależnienia od telefonów. Uczniowie bez nich nie mogą żyć. Często widzimy na korytarzach, jak siedzą dwie, trzy osoby i zamiast ze sobą rozmawiać, są w ekranie i tak naprawdę ćwiczą kciuki. Trzeba z tym skończyć, bo wiemy, jakie to są zagrożenia.”

Szkoła nie chce brać na siebie odpowiedzialności finansowej za sprzęt uczniów i sugeruje rozwiązanie.

„Nie planujemy przygotowywać szafek na telefony, pudełek, ponieważ nie chcę ponosić żadnej odpowiedzialności za sprzęt, który często jest bardzo drogi. Każdy uczeń będzie musiał mieć telefon schowany czy też w swojej szafce, czy w plecaku. On będzie musiał być wyłączony bądź wyciszony.”

Dzięki rozporządzeniu użycie telefonu bez zgody nauczyciela będzie mogło mieć realne konsekwencje w postaci uwagi bądź niższej oceny z zachowania.

Foto. RDNE Stock project/Pexels