Nie będzie to jednodniowa manifestacja ani symboliczny przejazd przez stolicę. Rolnicy zapowiadają protest, który — jeśli nie przyniesie efektów — może potrwać znacznie dłużej.
W piątek rolnicy z całej Polski wyruszą w gwiaździstym marszu na Warszawę. Zapowiadany protest ma mieć skalę, jakiej dotąd nie było. Wśród uczestników znajdzie się ponad pół tysiąca gospodarzy z Pomorza Zachodniego.
Demonstracja jest wyrazem sprzeciwu wobec umowy UE – Mercosur, a także obecnej polityki rządu wobec wsi i rolnictwa. Rolnicy podkreślają, że ich postulaty od dłuższego czasu pozostają bez realnej odpowiedzi ze strony decydentów.
Kluczowe mają być rozmowy zaplanowane w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jeśli jednak nie przyniosą one porozumienia, protest może się przedłużyć. Jak zapowiada Adam Walterowicz z Zachodniopomorskich Kółek Rolniczych, tym razem rolnicy nie zamierzają ograniczać się do symbolicznej obecności w stolicy.
„To jest właśnie nasz pomysł, pomysł z naszego terenu — żeby nie pojechać na jeden dzień. Takich jednodniowych wyjazdów różnych grup społecznych jest bardzo dużo. Przyjeżdżają, wyjeżdżają — Warszawa jest do tego przyzwyczajona: premier, rządzący, urzędnicy. Przyjechali, pokrzyczeli, pojechali do domu. My mamy zamiar zostać tam do samego końca, aż do chwili rozwiązania problemów”
Protest ma rozpocząć się o godzinie 11:00 i potrwać co najmniej do 15:00
Foto: Janusz Merz/Twoje Radio/Archiwum