Budżet Szczecina na 2026 r. uchwalony; najwięcej wydatków na edukację

Rada Miasta Szczecin uchwaliła budżet na 2026 r. Ujęte w nim dochody miasta mają przekroczyć 4,61 mld zł, a wydatki 4,85 mld zł. Deficyt będzie na poziomie ok. 240 mln zł. Najwięcej pieniędzy miasto przeznaczy na edukację.

 

Podczas wtorkowej sesji za przyjęciem uchwały budżetowej zagłosowało 24 radnych, 7 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Szczecińska rada miasta liczy 31 osób.

Dochody miasta na przyszły rok mają wynieść ponad 4,61 mld zł, a wydatki 4,85 mld zł. Deficyt ponad 240 mln zł.

– Mamy trzy sfery, które dominują i niezmiennie pochłaniają większość wydatków bieżących. Jest to oświata, z poziomem powyżej 1 mld 563 mln zł; transport i komunikacja na poziomie 554 mln jako druga pozycja oraz pomoc społeczna i ochrona zdrowia na poziomie 496 mln zł – powiedziała podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Dorota Pudło-Żylińska, skarbnik Szczecina.

– Wydatki na pomoc społeczną są na ten moment niepełne i niedoszacowane, bo w głównej mierze, w tym obszarze mamy najwięcej dotacji na zadania zlecone i zadania własne. Stąd należy się spodziewać, że w trakcie pierwszego kwartału pojawią się te dotacje i w związku z tym również nastąpi zwiększenie wydatków w tej sferze – dodała.

Projektu budżetu miasta na 2026 rok nie poparli radni klubu Prawo i Sprawiedliwość. Jak zaznaczył przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta Szczecin Krzysztof Romianowski „jest wiele obaw co do ciągłości, co do spójności finansowania samorządów”. – Nasz budżet jest obarczony pewnymi ryzykami, co do których nie do końca mamy wpływ – powiedział.

– Patrzymy na to co się dzieje w polityce ogólnopolskiej, a tam się dzieje nie za dobrze. Mamy co raz większy deficyt budżetowy, co raz większe zadłużenie. Niestety u nas w mieście też ten deficyt rośnie, zadłużenie rośnie – ocenił Romianowski.

Opozycja krytykowała również podwyżki, m.in. opłat za śmieci. Projekt budżetu został przyjęty głosami Koalicji Obywatelskiej i prezydenckiego klubu OK Polska. Do kwestii zadłużenia odniósł się prezydent Szczecina Piotr Krzystek, przyznając, że kwota 2,8 mld zł „robi wrażenie”.

– To jest sporo. Zgadzam się. Natomiast w roku 2023 nasze zadłużenie było na poziomie 2,3 mld zł, ale przy dochodach bieżących 2,9 mld zł. To stanowiło ponad 79 proc. naszych dochodów bieżących. Na przyszły rok planujemy te 2,8 mld zł, ale przy dochodach bieżących ponad 4 mld zł, co stanowi 68 proc. dochodów bieżących – tłumaczył prezydent Szczecina.

– Oznacza to, że w ciągu trzech lat udało nam się zmniejszyć stosunek naszego zadłużenia do dochodów bieżących o 10 proc. To jest naprawdę bardzo przyzwoity rezultat, biorąc pod uwagę, jak w ciągu ostatnich 12 czy 13 lat rosło zadłużenie w państwie. Dług publicznych do dochodów państwa rósł szybciej, a nasz de facto procentowo malał – dodał.

Krzystek podkreślił, że w tym budżecie na inwestycje przeznaczonych będzie miliard złotych, dlatego że koszty inwestycji w Polsce rosną szybciej niż inflacja.

– Gdybyśmy czekali z inwestycjami, aż zbierzemy pieniądze, to wielu rzeczy nie mielibyśmy zrobionych, np. oczyszczalnia ścieków, którą mamy od parunastu lat nie kosztowałabym miliard złotych, tylko pięć miliardów złotych, gdybyśmy to dzisiaj budowali – dodał. (PAP)

Foto: Janusz Merz/Twoje Radio/Archiwum