Nowe fakty w sprawie nożownika, który zaatakował w Stargardzie dwie osoby

Nowe fakty w sprawie nożownika ze Stargardu, który zaatakował w czasie świąt. Mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa i  został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu teraz kara 25 lat pozbawienia wolności lub dożywotniego więzienia.

 

– Kilka minut przed godziną siódmą w pierwszy dzień świąt wielkanocnych dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie został poinformowany o zdarzeniu do jakiego doszło na ul. Bogusława IV w Stargardzie. Z uzyskanych informacji wynikało, iż młody mężczyzna zranił przechodniów zdając im rany kłute ostrym narzędziem w okolice pleców. Poszkodowani trafili do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – informuje aspirant Krzysztof Wojsznarowicz z KPP w Stargardzie.

 Jak twierdzi Wojsznarowicz, następnie rozpoczęły się intensywne czynności policjantów z pionu kryminalnego. W czasie gdy jedni zabezpieczali ślady kryminalistyczne na miejscu zdarzenia, inni przesłuchiwali pokrzywdzonych, którzy trafili do szpitala oraz osoby, które udzielały im pomocy. Poszukiwani też byli świadkowie zdarzenia.

Policjanci wstępnie ustali, że brak jest bezpośrednich świadków jak również monitoringu, co nie ułatwiało wytypowania sprawcy. Został jednak sporządzony portret pamięciowy napastnika, który dzięki rozdysponowaniu wśród mundurowych przystępujących do służby dał pozytywny efekt.

Policjanci wpadli na trop sprawy po tym, jak jeden z funkcjonariuszy rozpoznał mężczyznę z portretu. Okazało się, że kilka dni wcześniej podejrzewany był przez niego legitymowany podczas zwykłej interwencji.

Mężczyzna kilkanaście godzin później został zatrzymany. Przedstawiono mu dwa zarzuty między innymi zarzut usiłowania zabójstwa. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w zakładzie karnym.