Relacje między władzami Świnoujścia a Zarządem Morskich Portów Szczecin i Świnoujście są coraz bardziej napięte. Prezydent Joanna Agatowska podczas sesji Rady Miasta skrytykowała plan budowy głębokowodnego terminala kontenerowego i sposób działania władz portu. Spółka odpowiedziała obszernym oświadczeniem, w którym zarzuca prezydent personalne ataki.
Planowany głębokowodny terminal kontenerowy w Świnoujściu, znany jako „Przylądek Pomerania”, od miesięcy budzi duże emocje. Inwestycję przygotowuje Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. Projekt jest przedstawiany przez spółkę jako strategiczny dla regionu i kraju, ale w Świnoujściu nie brakuje głosów krytycznych.
Podczas ostatniej sesji Rady Miasta prezydent Joanna Agatowska ponownie odniosła się do tej sprawy. Krytycznie oceniła zarówno samą inwestycję, jak i swoje relacje z prezesem Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście Jarosławem Siergiejem. Mówiła o braku postępu w rozmowach, działaniach promocyjnych dotyczących terminala oraz niewystarczającym — jej zdaniem — wsparciu portu dla lokalnych inicjatyw.
„Mijają dwa lata naszych relacji i powiem szczerze, że niestety nie ma żadnego postępu. Dużo słów, mało treści. To nie ja jestem problemem. Problemem jest stosunek prezesa Siergieja do mnie i być może polityka, którą realizuje w jakimś celu.
Powiem szczerze: z informacji, które posiadam, wynika, że wydano prawie milion trzysta tysięcy złotych na działania marketingowe, aby przez określony kanał informacyjny przekonywać mieszkańców Świnoujścia do powstania Przylądka Pomerania. Naszego miasta po prostu nie stać na to, żeby zmierzyć się z takim graczem.
Wierzę jednak, że są przesłanki wskazujące na to, że Przylądek Pomerania po prostu nie powstanie. Być może jest to problem polityczny dla określonego środowiska ze Szczecina.
Mam bardzo dobre relacje ze spółkami, które działają na terenie portu. Jedyną osobą, z którą takich relacji nie mam, jest pan prezes Siergiej. Oczywiście spotykamy się przy okazji różnych oficjalnych wydarzeń, miło rozmawiamy, uśmiechamy się do siebie, ale nie ma żadnego postępu w rozwiązaniu problemu.
Pan prezes Siergiej i zarząd portu nie robią na złość mnie, nie przyznając większego dofinansowania dla MKS Flota czy KS Prawobrzeże. Choć w przypadku tego drugiego klubu udało mi się wyprosić dodatkowe 20 tysięcy złotych.
Nie będę jednak bawić się w politykę Koalicji Obywatelskiej, którą realizuje pan Siergiej” – mówiła podczas sesji RM, prezydent Agatowska
Do wypowiedzi prezydent Świnoujścia odniósł się Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. Spółka wydała oświadczenie, w którym podkreśla, że czuje się zobowiązana do sprostowania — jak napisano — nieprawdziwych informacji przedstawionych radnym i mieszkańcom.
„Czujemy się w obowiązku sprostować nieprawdziwe informacje, które radnym i mieszkańcom prezentowała Joanna Agatowska, prezydent Świnoujścia podczas sesji absolutoryjnej Rady Miasta 25 czerwca 2026 roku.
Z niepokojem przyjmujemy fakt, że w przestrzeni publicznej, pojawiają się personalne ataki formułowane przez osobę kierującą świnoujskim samorządem. Pani Prezydent próbuje sprowadzić dyskusję o przyszłości Świnoujścia do politycznego sporu. Emocjonalne wystąpienia i podważanie dobrych intencji partnerów nie buduje atmosfery zrozumienia i współpracy, lecz przynosi odwroty skutek.
Port i miasto są ze sobą nierozerwalnie związane. Świnoujście jest miastem portowym, a port — częścią jego tożsamości, gospodarki i codziennego życia. Pracownicy portu to także mieszkańcy Świnoujścia.
Szanujemy prawo do własnych opinii. Rozumiemy różnicę zdań. Uważamy jednak, że spór o konkretne sprawy — także te najtrudniejsze — powinien toczyć się wokół nich, a nie wokół osób. Personalne ataki pod adresem prezesa portu nie służą mieszkańcom, miastu ani Portowi Szczecin Świnoujście.
Zarząd portu oraz cały jego zespół pozostają otwarci na dyskusję i traktują współpracę z miastem jako wartość, a nie pole bitwy. Nikt z portu nigdy nie odmówił rozmowy urzędnikom magistratu. Sami także inicjujemy takie spotkania.
Z urzędnikami gminy i z władzami miasta, rozmawiamy m.in. w sprawach budowy nowego portu kontenerowego, modernizacji drogi rowerowej R10 czy nowej drogi do plaży. To bieżąca, prowadzona na co dzień praca.
Współpracujemy z wieloma instytucjami oraz partnerami społecznymi w Świnoujściu. W miarę naszych możliwości wspieramy finansowo i organizacyjnie lokalny sport, edukację, kulturę, rozrywkę oraz wolontariat. Rocznie to około 400 tysięcy złotych.
Zwracamy też uwagę, że pojawia się wiele fałszywych informacji na temat Przylądka Pomerania, które tworzą nieprawdziwy obraz jednej z najważniejszych obecnie strategicznych polskich inwestycji. Co gorsza prezydent portowego miasta wyraża publicznie nadzieję, że nowy terminal kontenerowy, który może zapewnić rozwój kraju i regionu, nigdy nie powstanie.
Między innymi dlatego na początku czerwca uruchomiliśmy w Świnoujściu Punkt Informacyjny Przylądka Pomerania, w którym co tydzień obecni są członkowie zarządu oraz pracownicy portu, gotowi odpowiedzieć na każde pytanie dotyczące budowy nowego portu. Punkt mieści się na pierwszym piętrze Terminalu Promowego przy ul. Dworcowej 1. Zapraszamy mieszkańców i wszystkich zainteresowanych w środy.
Rozwój portu i przemysłu to wymierne korzyści dla Świnoujścia — miejsca pracy, inwestycje, rozwój. Przylądek Pomerania to jednocześnie inwestycja o bezspornym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa. Wierzymy, że to NASZ wspólny interes.
Chcemy również zapewnić mieszkańców Świnoujścia oraz wszystkich naszych partnerów, że port wspierał, wspiera i będzie wspierał lokalną społeczność. Niezależnie od wszystkiego traktujemy to jako swój obowiązek, ponieważ jesteśmy częścią tego miasta. Pozostajemy otwarci na dialog w duchu wzajemnego szacunku.
Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A.”
Spór wokół „Przylądka Pomerania” dotyczy nie tylko samej budowy terminala, ale też wpływu inwestycji na miasto, mieszkańców, środowisko i przyszłość Świnoujścia. Władze portu podkreślają znaczenie gospodarcze oraz strategiczne projektu. Prezydent miasta wskazuje natomiast na brak wystarczających analiz i problemy w relacjach z zarządem spółki.
Na razie obie strony deklarują gotowość do rozmów, ale z ich publicznych wypowiedzi wynika, że porozumienie w sprawie jednej z najważniejszych inwestycji planowanych w Świnoujściu wciąż jest daleko.