Województwo zachodniopomorskie modernizuje system ostrzegania ludności. W ciągu najbliższego półtora roku w całym regionie stary sprzęt zostanie zastąpiony nowoczesnymi syrenami, które potrafią nadawać komunikaty głosowe.
Niedawny trening wykazał, że część urządzeń wymaga natychmiastowej wymiany. O skali mówi wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski:
„Mamy kilkadziesiąt takich syren, które są starymi bardzo syrenami, które nie do końca radzą sobie z elektroniką, których ten sygnał nie jest dobrze brzmiącym. I właśnie po to to robiliśmy, żeby teraz je wyspecyfikować i one będą do wymiany jeszcze w tym roku. Będziemy integrować około 80 syren na zupełnie nowoczesny system, a w przyszłym roku chcemy kilkaset wymienić jeszcze tak, żeby wszyscy byli bezpieczni”.
Wymiana całej sieci urządzeń potrwa półtora roku. Cały proces ma sprawić, że w sytuacji zagrożenia syreny nie tylko wyemitują dźwięk, ale też przekażą mieszkańcom jasne instrukcje.
„Mamy taką ambicję, żeby w przeciągu półtora roku wszystkie potrafiły nie tylko ten alarm wypuścić z siebie, ale również ten sygnał spikera, bo to bardzo uspokaja wtedy obywateli, jak wiedzą, co, co się dzieje. Taki komunikat może być nadawany właśnie przez nowoczesne syreny, które w przeciągu półtora roku wymienimy wszystkie w Zachodniopomorskim”.
Modernizacja syren to element większego programu podnoszenia bezpieczeństwa mieszkańców regionu. W tym roku województwo zachodniopomorskie przeznaczy na ten cel – w tym na edukację odnośnie bezpieczeństwa i projekty miejsc ukrycia – 217 milionów złotych.