Kolejna infekcja w przedszkolu? Sprawdź, jak mądrze wspierać barierę ochronną malucha

Wiosna to trudny czas dla wielu maluchów. W przedszkolu co rusz pojawiają się nowe ogniska infekcji sezonowych, które wydają się nie mieć końca. Katar, kaszel, gorączka, ogólne osłabienie i tak w kółko. Możesz jednak spróbować temu zaradzić i wzmacniać naturalną barierę ochronną swojego dziecka. Od czego zacząć? Sprawdź!

Dlaczego sen i regeneracja są ważne w budowaniu odporności dziecka?

Czy wiesz, że dzieci w wieku 3-5 lat powinny przesypiać od 10 do 13 godzin na dobę? Starsze nie potrzebują snu aż tyle, ale do 13 roku życia powinny przesypiać przynajmniej 9 godzin. Czy pilnujesz tego, aby Twój maluch każdego dnia zażywał odpowiedniej dawki snu? To szalenie ważna kwestia. Dlaczego?

Brak snu to bardzo prosta droga do osłabienia układu immunologicznego. Wówczas mały organizm nie ma wystarczająco siły do stanięcia w szranki z infekcjami. Są tym samym bardziej podatne na przeziębienia czy grypę.

Jeśli Twój maluch się nie wysypia, jego organizm nie ma szansy, żeby w pełni naprawić uszkodzone tkanki. Do tego dochodzi spowolnienie gojenia się ran i innych urazów. A tych u przedszkolaka z pewnością nie brakuje.

Im mniej snu, tym większe ryzyko wystąpienia stanów zapalnych. Skutkiem tego może być nie tylko bardziej dokuczliwe objawy przeziębienia, ale też poważniejsze konsekwencje w przyszłości. W grę wchodzi nawet rozwój otyłości, cukrzycy typu 2, a nawet problemy z układem sercowo-naczyniowym.

Zdrowa dieta na wsparcie odporności u dzieci

Przeanalizuj to, co pojawia się w codziennym menu Twojego dziecka. Powinno być jak najbardziej zróżnicowane pod względem składników odżywczych. Jego podstawą są oczywiście warzywa pojawiające się w każdym posiłku. Co więcej, najlepiej, aby zajmowały połowę objętości talerza. Powód?

Są cennym źródłem witamin, minerałów, błonnika pokarmowego, a także oksydantów. Taka mieszanka to prawdziwa bomba zdrowotna dla każdego przedszkolaka. Z pewnością mu nie zaszkodzi, a może pomóc przetrwać okres chorobowy w przedszkolu.

Sięgaj też po owoce, ale w odpowiednich dawkach, ponieważ zawierają naturalne cukry. Doceń więc potencjał duetu warzyw i owoców, a w tym przede wszystkim papryki, brokułów, truskawek, borówek czy też kapusty. Powód? Są pełne witaminy C, która wyróżnia się antyoksydacyjnym działaniem. Do tego wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i pomaga łagodzić stany zapalne.

Nie pomijaj również warzyw i owoców bogatych w witaminę A. Można do nich zaliczyć np. marchew, bataty, dynię czy też jarmuż. Jest to składnik, który pomaga wzmocnić barierę ochronną i działa immunomodulująco. Do tego korzystnie wpływa na stan skóry i wzroku.

W diecie przedszkolaka nie może zabraknąć również źródeł białka. Może ono pojawić się na talerzu Twojego dziecka w postaci chudego mięsa, ryb czy też nasion roślin strączkowych. Groszek, fasola czy ciecierzyca to świetna baza np. do zup kremów czy past kanapkowych. Do tego oczywiście dochodzą pełnoziarniste produkty zbożowe. Węglowodany złożone wolniej się trawią, dlatego Twój przedszkolak zbyt szybko nie zgłodnieje. Ponadto znajdziesz w nich witaminy z grupy B i błonnik.

Koniecznie sięgnij również po moc kiszonek. Zawierają bakterie probiotyczne, które są ogromnymi sprzymierzeńcami układu odpornościowego i trawiennego. To cały system naczyń połączonych, ponieważ bez odpowiedniej mikrobioty nie ma mowy o skutecznej walce z infekcjami.

Możesz także zastanowić się nad tym, aby do codziennej rutyny włączyć naturalne suplementy dla dzieci. Dotyczy to zwłaszcza tych, które są niejadkami lub cierpią na wybiórczość pokarmową. Pamiętaj jednak o tym, że nie mogą one zastąpić zbilansowanego menu.

[obraz_1]

Dlaczego w diecie Twojego dziecka nie może zabraknąć zdrowych tłuszczów?

Zdrowe tłuszcze w menu Twojego dziecka zajmują równie ważne miejsce jak białko, węglowodany czy witaminy i minerały. Na szczególną uwagę zasługują nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 na czele z kwasami DHA i EPA. Znajdziesz je głównie w tłustych rybach morskich, takich jak łosoś, sardynki czy śledzie.

Jako rodzic jednak doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że przedszkolaki bywają niejadkami. Z rybami często nie jest im po drodze. Jak więc temu zaradzić? Dobrą alternatywą może być tran dla dzieci. To nic innego jak olej ze świeżych wątróbek dorsza atlantyckiego.

Jest znany z tego, że wspiera układ immunologiczny. W dużej mierze jest to zasługa wspomnianych kwasów omega-3. Powód? Działają przeciwzapalnie, dlatego pozwalają zwalczać ogniska stanów zapalnych, ale też zapobiegają powstawaniu nowych. Do tego wspomagają funkcjonowanie układu immunologicznego i odgrywają nie lada rolę w usuwaniu patogenów z organizmu.

W wysokiej klasy tranie znajdziesz również witaminę D. Wykazuje się właściwościami łagodzącymi stany zapalne, spowalnia procesy namnażania się wirusów, a do tego nasila ekspresję genów odpowiedzialnych za usuwanie z organizmu wolnych rodników. To szalenie ważne, ponieważ infekcje sprzyjają powstawaniu nadmiernych ilości wolnych rodników. To z kolei zwiększa ryzyko rozwoju poważnych chorób w przyszłości.

Dbaj o nawodnienie swojego malucha

Mówi się, że woda to życie. I nie ma w tym stwierdzeniu cienia przesady. Pełni rolę środka transportowego, który dba o to, aby wszystkie składniki dostarczane wraz z dietą trafiły na odpowiednie miejsce. Ponadto bez niej nie ma mowy o sprawnym usuwaniu toksyn z organizmu. Jeśli Twój maluch nie lubi smaku czystej wody, możesz dodać do niej odrobinę domowego soku malinowego czy też z jagody kamczackiej.