Strażacy ze Świnoujścia rozdawali czujki czadu. Najpierw zamieszanie, potem podziękowania

Dzień Kobiet w Świnoujściu miał w tym roku wyjątkowy wymiar. Zamiast tradycyjnych kwiatów strażacy przygotowali dla mieszkanek coś znacznie bardziej praktycznego – czujniki tlenku węgla. Nie obyło się jednak bez nieporozumień.

 

Zamiast kwiatka – czujka dymu. W Świnoujściu strażacy z okazji Dnia Kobiet zaprosili mieszkanki po bezpłatne urządzenia, które mogą uratować życie. Akcja odbywała się w jednostkach Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej.

Do redakcji Twojego Radia zadzwoniła jednak zawiedziona słuchaczka, która twierdziła, że w jednej z dzielnic nie zastała nikogo na miejscu.

Ludzi zebrało się zarówno w Karsiborzu, jak i w Przytorze, a nikogo tam nie było. Dzwoniłam do Straży Pożarnej, ale nikt nic nie wiedział.

Postanowiliśmy wyjaśnić sytuację i skontaktowaliśmy się z Komendą Miejską Państwowej Straży Pożarnej w Świnoujściu. Jak wyjaśnia ogniomistrz Paweł Ptasiński, akcja była prowadzona w kilku miejscach i o różnych godzinach, co mogło spowodować nieporozumienie.

Z okazji Dnia Kobiet rozdawaliśmy czujniki tlenku węgla, czyli tzw. czadu. Były one dostępne od godziny 10 do 13 w jednostkach Państwowej Straży Pożarnej. Dodatkowo czujniki zostały przekazane do jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej w dzielnicach Przytór i Karsibór. Wiemy, że były tam rozdawane, jednak w innych godzinach niż u nas. Mogło się więc zdarzyć, że gdy przyszła Pani po odbiór, wszystkie czujniki były już rozdane. Zapraszamy jednak do naszej jednostki – nadal mamy jeszcze kilka czujników do przekazania.”

Informację przekazaliśmy słuchaczce Twojego Radia. Okazało się, że sprawa znalazła szczęśliwe zakończenie. Już następnego dnia otrzymaliśmy od niej kolejną wiadomość.

Dzień dobry. Dzwonię ze Świnoujścia w sprawie czujki gazu, którą poleciliście mi odebrać na ulicy Barlickiego. Dzisiaj tam byłam i odebrałam nawet dwie. Chciałam serdecznie podziękować za pomoc i za całą akcję. Dziękuję, pozdrawiam wszystkich i do usłyszenia.”