Ciężki łańcuch, buda, brak wody i jedzenia. Dramat psa z Pęzina (ZDJĘCIA)

Zgłoszenie od osoby prywatnej wystarczyło, by ujawnić dramat zwierzęcia trzymanego w skrajnie złych warunkach. Interwencja TOZ zakończyła się odebraniem psa i zawiadomieniem prokuratury.

Interwencji dotyczących zaniedbywanych zwierząt w regionie jest wiele, jednak tylko niektóre — jak podkreślają inspektorzy — „mrożą krew w żyłach”. Jedna z nich miała miejsce w miejscowości Pęzino, gdzie inspektorzy Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Oddział Kiczarowo odebrali psa trzymanego w skrajnie nieodpowiednich warunkach.

Jak relacjonuje inspektor Anna Piec z TOZ, zgłoszenie wpłynęło od osoby prywatnej, która przekazała także zdjęcia dokumentujące sytuację zwierzęcia. Inspektorzy natychmiast udali się na miejsce wraz z policją. Widok, który zastali, był — jak mówią — wstrząsający.

Otrzymaliśmy zgłoszenie, że w jednej z posesji na terenie miejscowości Pęzino znajduje się pies, który cierpi i przebywa w nieodpowiednich warunkach. Otrzymaliśmy również zdjęcia dokumentujące sytuację, po czym natychmiast udaliśmy się na miejsce. Widok był bardzo przykry — mimo że w domu przebywali dorośli mężczyźni w sile wieku, w środku było ciepło, a w domu znajdowały się dwa koty z kuwetami. Tymczasem za domem rozgrywał się dramat. Pies był uwiązany do budy, która chroniła jedynie przed opadami, z blachą na wierzchu. Zwierzę było przypięte do grubego łańcucha, ważącego około sześciu kilogramów. Pies silnie się trząsł, nie miał dostępu ani do wody, ani do jedzenia. Na pytanie, kiedy ostatnio otrzymał posiłek i ciepłą wodę, usłyszałam, że dostał jeść i pić dzień wcześniej ” – mówi inspektor

Odebrany pies — samiec rasy mieszanej o imieniu Tofik — ma około ośmiu lat. Jak podkreśla Anna Piec, jest łagodny, spragniony kontaktu z człowiekiem i ciepła. Obecnie przebywa w bezpiecznych warunkach, choć — jak zaznacza — schronisko jest zawsze tylko rozwiązaniem tymczasowym.

Interwencja odbyła się w asyście policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie, co — jak podkreśla TOZ — jest ogromnym wsparciem w tego typu działaniach. Na miejscu nie doszło do dobrowolnego zrzeczenia się psa przez właścicieli. Tłumaczono, że zwierzę „tak żyło od lat”.

W sprawie złożono zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem. Policja sporządziła dokumentację, a sprawa trafiła do prokuratury.

Mamy nadzieję, że pan prokurator się przychyli i sprawa zostanie skierowana do sądu” – dodaje Anna Piec z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Oddział Kiczarowo

Foto: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Oddział Kiczarowo