Zgrzyt podczas obchodów na Westerplatte. Przedstawiciele MON-u nie dopuścili harcerzy do odczytania Apelu Pamięci – mimo wcześniejszych ustaleń z miastem. Miasto twierdzi, ze plan uroczystości został zmieniony w ostatniej chwili.
Apel miał odczytać harcmistrz – Artur Lemański, jednak nie został dopuszczony do głosu.
Został wręcz przyblokowany przez przedstawiciela MON-u. Apel przeczytał żołnierz. Zgodnie z ustaleniami znalazło się w nim m.in. wspomnienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a także ostatniego prezydenta RP na uchodźctwie – Ryszarda Kaczorowskiego.
Władze Gdańska twierdzą, że taka sytuacja na Westerplatte miała miejsce po raz pierwszy.
W dzisiejszych uroczystościach na Westerplatte z okazji 78-ej rocznicy wybuchu II wojny światowej brali udział m.in szefowie MON-u i MSZ-u oraz premier Szydło, która – razem z Ministrem Spraw Wewnętrznych – sprawdzi dziś na Pomorzu jak służby i urzędnicy radzą sobie z usuwaniem skutków sierpniowych nawałnic.