Stargardzka noclegownia od dawna przyjmuje nie tylko mieszkańców miasta. Część osób w kryzysie bezdomności pochodzi z innych gmin, dlatego samorządy coraz częściej zawierają porozumienia, które regulują zasady przyjmowania takich osób i rozliczania kosztów ich pobytu.
Cedynia zapłaci Stargardowi za zapewnienie miejsca w noclegowni dla osoby bezdomnej pochodzącej z tej gminy. W trakcie sesji Rady Miejskiej stargardzcy radni przyjęli uchwałę umożliwiającą zawarcie takiego porozumienia.
Chodzi o zapewnienie gotowości jednego miejsca. Jeśli osoba z Cedyni faktycznie skorzysta z noclegowni lub schroniska w Stargardzie, jej gmina pokryje pełny koszt pobytu.
Zasady działania takiego porozumienia wyjaśniała podczas sesji zastępczyni prezydenta Stargardu Ewa Sowa.
– Umowa nie oznacza, że to miejsce musi być cały czas zajęte przez mieszkańca danej gminy. Jeżeli jednak pojawi się osoba bezdomna, która potrzebuje schronienia i skorzysta z noclegowni lub schroniska, wtedy gmina pokrywa koszt jej pobytu. Dzięki temu taka osoba ma zapewnione bezpieczne miejsce i nie musi spędzać tego czasu na ulicy – wyjaśnia Ewa Sowa, zastępczyni prezydenta Stargardu
Stargardzka noclegownia przyjmuje osoby w kryzysie bezdomności pochodzące z różnych części regionu, a nawet spoza Pomorza Zachodniego. Nie ze wszystkimi samorządami miasto ma jednak podpisane porozumienia.
O skali tego zjawiska w trakcie sesji RM mówił Sebastian Lewkowicz, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej w stargardzkim magistracie.
– Są to między innymi Węgorzyno, Szczecin, Warszawa, Świnoujście, Dębno, Gryfino, Pyrzyce, Myślibórz i Goleniów. Na przykładzie noclegowni: w sierpniu przebywało w niej 36 osób. Z tego 14 pochodziło z innych miast, z którymi nie mamy zawartych porozumień. Cztery osoby przebywały natomiast na podstawie już podpisanych porozumień – dwie z gminy Stargard, jedna z Choszczna i jedna z Dolic
Dla Stargardu takie umowy mają również znaczenie finansowe. Jeśli do noclegowni trafi osoba z gminy, z którą zawarto porozumienie, koszt jej pobytu pokrywa samorząd właściwy dla miejsca jej pochodzenia.
Dzięki temu wydatki związane z pomocą mieszkańcom innych miejscowości nie obciążają wyłącznie budżetu Stargardu. Jednocześnie osoba znajdująca się w kryzysie bezdomności ma zapewnione miejsce w noclegowni zamiast pozostawać na ulicy.