Na krajowej „dziesiątce” pod Stargardem znów trzeba będzie liczyć się ze spowolnieniami. Rolnicy zapowiadają kolejną akcję protestacyjną i przekonują, że bez zdecydowanych działań państwa wiele rodzinnych gospodarstw może nie udźwignąć obecnej sytuacji.
Gospodarze po raz kolejny wyjdą na drogę krajową nr 10 w Krąpieli koło Stargardu. Protest zaplanowano od godziny 12 do 14. Rolnicy mają przechodzić przez przejście dla pieszych, co będzie powodować utrudnienia w ruchu.
Protestujący domagają się dopłat oraz interwencji rządu w sprawie opłacalności produkcji rolnej. Jak przekonują, sytuacja w gospodarstwach jest coraz trudniejsza, a rosnące koszty i problemy ze sprzedażą uderzają szczególnie w rodzinne gospodarstwa.
– Od kilku miesięcy protestujemy w obronie polskich, rodzinnych gospodarstw. Uważamy, że sytuacja jest bardzo trudna. Koszty produkcji są ogromne i nie pozwalają na opłacalność. Mamy też poważne problemy ze sprzedażą. Miliony ton ziemniaków się zmarnowały. Podobnie wygląda sytuacja z warzywami. Zbliżają się żniwa, a my nadal nie wiemy, gdzie sprzedamy zboże. Dlatego protestujemy. Jednocześnie przepraszamy kierowców za utrudnienia na drodze. Staramy się jednak, żeby były one jak najmniejsze – mówi Edward Kosmal z NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych
Według zapowiedzi protesty w Krąpieli mają być kontynuowane w każdy piątek. Kierowcy jadący krajową „dziesiątką” w rejonie Stargardu powinni liczyć się z utrudnieniami i możliwym spowolnieniem ruchu.
Foto: Janusz Merz/Twoje Radio