Do wyjątkowo niebezpiecznej sytuacji doszło w nocy w rejonie Koszalina. 32-letni kierowca, uciekając przed policyjną kontrolą, wjechał pod prąd na drogę ekspresową S6 i przez kilka kilometrów jechał w kierunku Kołobrzegu, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Pościg zakończył się bezpiecznym zatrzymaniem mężczyzny przez policjantów. Badanie wykazało, że miał 2,7 promila alkoholu w organizmie, a dodatkowo nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. W aucie znajdowała się także 52-letnia pasażerka, u której stwierdzono około 4 promili alkoholu.
32-latek odpowie m.in. za niezatrzymanie się do kontroli, kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz szereg wykroczeń drogowych. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
asp. Izabela Sreberska, Oficer Prasowy Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie:
Fot. KMP w Koszalinie