Pogoń Szczecin wciąż zawodzi w Ekstraklasie. „Portowcy” przegrali 0:2 z Legią Warszawa i znów zbliżają się do strefy spadkowej.
Tak grającej Pogoni Szczecin kibice woleliby nie oglądać. Trudno też się dziwić, że piłkarzy po starciu z „Wojskowymi” żegnały gwizdy.
W mediach coraz częściej padają zarzuty do zarządzających klubem – złe transfery, brak tożsamości, brak rozwoju młodych zawodników.
Obrywa się też trenerowi. Thomas Thomasberg pracuje w Pogoni od września 2025 roku. Wyniki pozostawiają wiele do życzenia. Szkoleniowiec zdobywa średnio 1,42 punktu na mecz. To może być za mało nawet na utrzymanie się w Ekstraklasie.
Złości po meczu z Legią nie krył prezes klubu – Alex Haditaghi. Oberwało się także szkoleniowcowi.
„Nasi kibice mają pełne prawo być wściekli i rozczarowani. To, co ten klub piłkarski zaprezentował w meczu o tak dużym znaczeniu, było niedopuszczalnym poziomem, jaki musi reprezentować Pogoń Szczecin. Niektóre decyzje transferowe, wysiłek na boisku, decyzje i decyzje trenerów oraz ogólne przygotowanie do tak ważnego meczu po prostu nie były dobre. Ta porażka jest winą nas wszystkich i nie zostanie zignorowana” – napisał Haditaghi.
I dodał:
„Potrzebujemy o wiele więcej od trenera, jego sztabu, zawodników i zarządu. Nikt nie powinien uchylać się od krytyki i nikt nie powinien uważać, że jest to akceptowalne dla kibiców i właścicieli!”
Niewykluczone, że Thomasberg wkrótce pożegna się z pracą. Szczególnie jeśli przegra kolejny mecz – na wyjeździe z Piastem Gliwice.
Fot. Pogoń Szczecin