Jeżeli w 2027 roku siły antyeuropejskie wygrają wybory, to wyjdą z Unii Europejskiej – ocenił w piątek premier Donald Tusk. Jestem przekonany, że nasza obecność w UE to jeden z bezwzględnych warunków naszej niepodległości, bezpieczeństwa i wolności – dodał.
W piątek w TVN 24 Tusk został spytany o leżący w Sejmie projekt ustawy, która miałaby utrudnić pod względem formalnym procedurę ewentualnego wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Szef rządu w odpowiedzi stwierdził, że jest „absolutnie przekonany, że nasza obecność w UE to jeden z bezwzględnych warunków utrzymania niepodległości, bezpieczeństwa i wolności Polaków”.
– Dzisiaj jestem o tym bardziej przekonany niż kiedykolwiek wcześniej – stwierdził. – Czy rozpoczęcie dyskusji nad ustawą o referendum nie przekształci się w debatę, czy zrobić referendum? – dodał.
Tusk przypomniał, że „w Wielkiej Brytanii na pół roku przed referendum blisko 70 proc. Brytyjczyków deklarowało, że chce pozostać w UE”. – Dlatego premier David Cameron zdecydował się na przeprowadzenie tego referendum. (…) Dzisiaj kilka lat po brexicie – ponownie 70 proc. chciałoby powrotu Wielkiej Brytanii do Unii – zwrócił uwagę Tusk oceniając, że trafiono z tym referendum w paskudnym momencie”, gdy faktycznie większość głosujących Brytyjczyków opowiedziała się za wyjściem z UE.
Według premiera, „jeżeli w 2027 roku siły jawnie i lekko skrycie antyeuropejskie wygrają wybory, to żadna ustawa już w niczym nie pomoże”. – Jeśli oddamy władzę w 2027 roku tym, którzy chcą wyjść z Unii Europejskiej, to oni do tego doprowadzą i wyjdą z Unii Europejskiej. Ja naprawdę to wiem – stwierdził Tusk.
– Wszyscy ci, którzy chcemy pozostać w UE, powinniśmy zrobić wszystko, żeby ten nastrój w Polsce się nie zmienił. To jest kluczowe – nie konkretny przepis, ustawa czy referendum, ale to, by nie pozwolić na to, co stało się w Wielkie Brytanii – żeby teorie konspiracyjne, czasami nieprawdopodobne wprost głupoty na temat UE, jakieś wulgarne wersje nacjonalizmu – nie wzięły góry. Dzisiaj ten trend jest dość wyraźny na świecie. (…) Na pewno będę bardzo zdeterminowany, dziś, jutro i pojutrze, żeby do tego nie dopuścić – zadeklarował Tusk.(PAP)