Czy mieszkanki Stargardu będą musiały rodzić w Szczecinie? Dyskusja o przyszłości oddziału ginekologiczno-położniczego nabiera tempa, a w przestrzeni publicznej pojawiają się sprzeczne informacje. Jedna z grafik, szeroko udostępniana w mediach społecznościowych, wywołała prawdziwą burzę.
Stargardzka porodówka ma zostać zlikwidowana – tak wynika z mapki masowo rozpowszechnianej przez prawicowych polityków i działaczy. Temat stał się jednym z najgorętszych punktów ostatniej sesji Rady Powiatu.
Tomasz Zbirochowicz, radny klubu PiS nie kryje obaw dotyczących możliwego wygaszenia oddziału:
„Skoro na komisji zdrowia oraz na kilku innych komisjach pani dyrektor przedstawia scenariusz zakładający likwidację porodówki, mówi o jej wygaszeniu i wskazuje, że w zamian można zakupić karetkę za ponad milion złotych, która woziłaby kobiety ciężarne do porodu do Szczecina, to jako samorządowcowi zapala mi się bardzo mocna czerwona lampka.Zależy mi na normalnej współpracy, ale trudno o nią w sytuacji, gdy słyszę o scenariuszach likwidacji porodówki. Zawsze będę mówił prawdę, bo nie czuję się politykiem – przede wszystkim jestem społecznikiem.”
Zupełnie inaczej sytuację przedstawia wiceprzewodniczący Rady Powiatu Sławomir Rutkowski z KO. Jak podkreśla, podczas komisji omawiane były różne warianty:
„Cieszę się, że nie padły jeszcze argumenty, iż chcemy sprywatyzować szpital albo sprzedać go Niemcom, bo takie zarzuty również mogłyby się pojawić. Nie wiem, skąd pan radny Zbirochowicz wyciągnął takie wnioski, ponieważ na komisjach, do których się odnosił, rozmawialiśmy o różnych scenariuszach – ale były to wyłącznie scenariusze. Nie wiem, czemu ma to służyć; mam wrażenie, że to jedynie polityczna chucpa. Takich planów na pewno nie ma. Rozważane są różne warianty, włącznie z tym, że dyrekcja szpitala intensywnie prowadzi rozmowy, aby wzmocnić oddział ginekologiczno-położniczy i uczynić go wizytówką stargardzkiego szpitala. To jednak także jeden z możliwych scenariuszy.”
Dyskusja o przyszłości porodówki toczy się w kontekście trudnej sytuacji finansowej oddziału. W ubiegłym roku przyszło tam na świat 284 noworodków. Szacowane straty generowane przez oddział wynoszą od 3 do 5 milionów złotych rocznie.
Na razie nie zapadły ostateczne decyzje. Jedno jest pewne – temat budzi ogromne emocje.
Foto: źródło Powiat Stargardzki