Koniec ucieczki pod obce bandery? Rząd szykuje rewolucję

Od lat polskie statki pływają pod obcymi banderami niż pod biało-czerwoną. Powód jest prosty – pieniądze. Rząd zapowiada jednak zmiany, które mają odwrócić ten trend i sprawić, że prowadzenie działalności żeglugowej w Polsce stanie się opłacalne.

Od blisko 30 lat polscy armatorzy rejestrują swoje statki za granicą, gdzie obowiązują niższe podatki lub w niektórych przypadkach nie ma ich wcale. Wkrótce ma się to zmienić. Wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka zapowiada powrót polskiej bandery, co ma być możliwe dzięki nowym, korzystnym rozwiązaniom fiskalnym.

Przygotowaliśmy ustawę o wsparciu przedsiębiorstw żeglugowych oraz stworzeniu warunków do ich funkcjonowania pod polską banderą. Proponujemy konkurencyjne rozwiązania podatkowe. Zamiast 19-procentowego podatku CIT firmy żeglugowe będą objęte podatkiem tonażowym, uzależnionym od wielkości statku – w praktyce znacznie niższym. Po drugie, przewidujemy zwolnienie marynarzy z podatku PIT. Po trzecie, wprowadzamy preferencyjne składki na ubezpieczenia społeczne dla marynarzy. To rozwiązania, które obniżą koszty pracy i sprawią, że prowadzenie działalności żeglugowej pod polską banderą będzie realnie opłacalne.

Projekt ustawy został już przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów. Dokument trafi teraz pod obrady rządu, a w ciągu kilku tygodni ma zostać skierowany do Sejmu. Wszystko wskazuje na to, że nowe regulacje mogłyby wejść w życie od początku przyszłego roku.