Koniec sesji oznacza dla tysięcy młodych ludzi początek sezonu pracy wakacyjnej. Przy wyborze oferty liczy się jednak nie tylko stawka. Rodzaj podpisanej umowy przesądza o tym, czy od wynagrodzenia zostaną pobrane składki i czy student będzie miał prawo do świadczeń w razie choroby, wypadku albo innych zdarzeń losowych.
ZUS zwraca uwagę, że składki nie są jedynie potrąceniem z pensji. Wpływają na przyszłą emeryturę i mogą zapewnić zabezpieczenie finansowe w sytuacji, gdy pracownik czasowo nie może wykonywać swoich obowiązków.
Najszerszą ochronę daje umowa o pracę. W tym przypadku nie ma znaczenia ani wiek zatrudnionego, ani fakt posiadania statusu studenta. Pracodawca musi odprowadzać składki emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe i zdrowotne. Ma również siedem dni na zgłoszenie pracownika do systemu ubezpieczeń.
Informację o zgłoszeniu i wysokości podstawy, od której naliczane są składki, można sprawdzić na indywidualnym koncie w eZUS. Dzięki temu pracownik może szybko zweryfikować, czy firma prawidłowo wywiązuje się ze swoich obowiązków.
Składki potrącane z wynagrodzenia zasilają konto emerytalne, ale zapewniają również dostęp do świadczeń między innymi w czasie choroby, ciąży lub po wypadku. Okres zatrudnienia może mieć także znaczenie przy ustalaniu prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy.
Inaczej wygląda sytuacja przy umowie zleceniu. Student, który nie ukończył 26 lat, najczęściej nie podlega z tego tytułu żadnym ubezpieczeniom w ZUS. Oznacza to wyższą kwotę wypłacaną na rękę, ale jednocześnie brak prawa do zasiłku chorobowego oraz świadczeń związanych z wypadkiem przy pracy.
Zwolnienie ze składek obowiązuje od dnia złożenia ślubowania i trwa do momentu utraty statusu studenta. Następuje to między innymi po skreśleniu z listy studentów, złożeniu egzaminu dyplomowego albo zdaniu ostatniego egzaminu przewidzianego programem na kierunkach lekarskim, lekarsko-dentystycznym i weterynaryjnym.
Składki trzeba jednak opłacać, gdy student zawiera umowę zlecenie z firmą, w której jest jednocześnie zatrudniony na podstawie umowy o pracę. Tak samo jest wtedy, gdy formalnie podpisuje zlecenie z innym podmiotem, ale faktycznie wykonuje zadania na rzecz swojego pracodawcy.
Szczególną uwagę powinny zachować osoby, które ukończyły studia pierwszego stopnia i czekają na rozpoczęcie studiów magisterskich. Po obronie licencjatu nie mają już statusu studenta, nawet jeżeli zachowują niektóre uprawnienia studenckie. W tym okresie wynagrodzenie z umowy zlecenia podlega składkom również wtedy, gdy zatrudniony nie ukończył 26 lat.
O obronie dyplomu trzeba poinformować zleceniodawcę. Firma ma wtedy obowiązek zgłosić pracownika do ubezpieczeń społecznych oraz zdrowotnego. W rozumieniu przepisów ZUS statusu studenta nie mają także doktoranci i osoby uczestniczące w studiach podyplomowych.
Jeszcze inaczej traktowana jest umowa o dzieło. Co do zasady nie wiąże się ona z obowiązkiem opłacania składek bez względu na wiek i status wykonawcy. Taki okres nie buduje jednak kapitału emerytalnego i nie daje prawa do świadczeń chorobowych.
Wyjątek dotyczy sytuacji, gdy umowa o dzieło została podpisana z własnym pracodawcą albo jest wykonywana na jego rzecz. Wówczas wynagrodzenie podlega oskładkowaniu. Dlatego przed rozpoczęciem wakacyjnej pracy warto sprawdzić nie tylko wysokość stawki, lecz także konsekwencje wynikające z konkretnej formy zatrudnienia.
Grafika: SI