„Tak dla edukacji, nie dla deprawacji”. Manifestacja w Szczecinie

Wzburzenie, niepokój i zdecydowane „nie” wobec zmian w systemie edukacji – kilkadziesiąt osób zgromadziło się na placu Adamowicza w Szczecinie, by zaprotestować przeciwko wprowadzeniu do szkół przedmiotu „Edukacja Zdrowotna”. Manifestacja odbyła się pod hasłem „Tak dla edukacji, nie dla deprawacji”. Na miejscu obecni byli również działacze Prawa i Sprawiedliwości, Ruchu Narodowego czy Ordo Iuris.

Przedmiot Edukacja zdrowotna to w rzeczywistości seksualizacja dzieci. Tylko z nazwy jest to edukacja zdrowotna. Mówi się, że jesteśmy zaściankiem Europy, że jesteśmy gdzieś na końcu świata, bo nie chcemy uczyć dzieci o seksie – ale przecież mamy WDŻ, który funkcjonuje od 20 lat i zawiera potrzebne treści. Wystarczy spojrzeć na książki, które trafiają do dzieci na Zachodzie. Każdy rodzic, który je widzi, czuje obrzydzenie. Nikt nie chce, żeby dzieci już w czwartej klasie musiały się z tym mierzyć” – mówi Dominika Lozano z inicjatywy „Odpowiedzialny Szczecin”, współorganizatorka wydarzenia

Edukacja zdrowotna będzie przedmiotem nieobowiązkowym przypomina Paweł Palczyński, zachodniopomorski kurator oświaty:

Nie do końca rozumiem ten protest. Po pierwsze, przedmiot „Edukacja zdrowotna” będzie od nowego roku szkolnego nieobowiązkowy – to rodzic zdecyduje, czy jego dziecko będzie w nim uczestniczyć. Moim zdaniem to nowoczesna propozycja, odpowiadająca na wyzwania współczesnego świata. Przedmiot ma uczyć, rozwijać świadomość, promować profilaktykę. Młody człowiek powinien rozumieć, co dzieje się w jego ciele, w jego otoczeniu, i być przygotowany na dorosłe życie. Warto, by rodzice rozważyli, czy nie zachęcić swoich dzieci do udziału w tych lekcjach„.

W działach tematycznych podstawy programowej przedmiotu znalazły się zagadnienia dotyczące zdrowia fizycznego, psychicznego, seksualnego, aktywności fizycznej, odżywiania, profilaktyki uzależnień i wiedzy o systemie ochrony zdrowia.
Foto: Janusz Merz/Twoje Radio