W Stoczni Szczecińskiej „Wulkan” zakończył się kolejny etap prac przy budowie doku pływającego dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia”. Do wodę trafił trzeci, ostatni moduł konstrukcji. Po połączeniu wszystkich części i przeprowadzeniu prac wykończeniowych obiekt ma umożliwić przyjmowanie w Szczecinie większych niż dotychczas jednostek.
Ze względu na rozmiar doku proces jego budowy i wodowania podzielono na trzy etapy. Pojedynczy moduł ma 84 metry długości, 48 metrów szerokości oraz 19 metrów wysokości, a jego masa wynosi 3,5 tysiąca ton. Cała operacja zanurzania doku trwała kilkadziesiąt godzin i wymagała koordynacji działań inżynierów oraz podmiotów zewnętrznych.
Kolejnym etapem inwestycji będzie połączenie trzech zwodowanych części. O szczegółach i dalszym harmonogramie poinformował wiceminister infrastruktury, Arkadiusz Marchewka:
– „Jesteśmy na bardzo istotnym etapie. Część trzecia jest tą ostatnią i po połączeniu ich ze sobą nowatorską metodą na wodzie, będzie wyposażona tak, aby równo za rok od tego momentu dok był gotowy do przyjmowania największych statków, jakie do tej pory mogą być w Szczecinie remontowane.”
Realizowany projekt ma zwiększyć możliwości usługowe MSR „Gryfia” w zakresie remontu statków. Podczas konferencji prasowej wiceminister zwrócił również uwagę na inne projekty stoczni.
– „Po 18 latach przerwy realizujemy pierwszy statek pod klucz dla Urzędu Morskiego – do stawiania oznakowania nawigacyjnego. Stocznia uzyskała możliwości i certyfikaty do realizacji przedsięwzięć dla obronności kraju. Jesteśmy współautorami «Ratownika», czyli statku dla Marynarki Wojennej, wraz z PGZ Stocznią Wojenną. Mamy tu w Szczecinie do wykonania dużą część tego kadłuba, co pokazuje jasno, że stocznia szczecińska znów żyje.”
Zgodnie z planem, po scaleniu modułów oraz montażu niezbędnego wyposażenia, nowy dok pływający ma rozpocząć pracę latem przyszłego roku.
Arkadiusz Marchewka, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury:



Fot. Piotr Sikora