Zwisające nad torami przewody, pożar suchej trawy i zatrzymane pociągi — takie były skutki niebezpiecznego zdarzenia w Trzebiatowie. Pomimo groźnie wyglądającej sytuacji nikt nie został poszkodowany.
Do wypadku doszło w sobotę po godz. 14 w Trzebiatowie. Lecący śmigłowiec zahaczył o linię wysokiego napięcia, uszkadzając przewody. Pilotowi udało się wykonać awaryjne lądowanie.
– Do zdarzenia doszło dzisiaj po godzinie 14. Otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze nieużytku, co było wynikiem naderwania linii wysokiego napięcia przez helikopter. Na miejsce zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej – przekazał kapitan Łukasz Góralski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gryficach.
Zerwane przewody doprowadziły do zapalenia się trawy. Część uszkodzonej linii energetycznej zwisała nad torowiskiem, dlatego ze względów bezpieczeństwa wstrzymano ruch pociągów.
W działaniach uczestniczyło łącznie pięć zastępów jednostek ochrony przeciwpożarowej. Strażacy zabezpieczyli teren i ugasili pożar. Na miejsce skierowano również służby odpowiedzialne za usunięcie awarii energetycznej.
W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Okoliczności, w jakich śmigłowiec znalazł się tak blisko przewodów wysokiego napięcia, będą wyjaśniane.
Foto: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Gryficach / kpt. Krzysztof Lewandowski