Prawidłowo zarejestrowana sprzedaż, wydany paragon i brak uchybień nie zakończyły wizyty przedstawicielki skarbówki. Sprawa kontroli przeprowadzonej w jednym ze szczecińskich solariów wywołała pytania o procedury, koszty oraz granice uprawnień urzędników KAS.
Nietypowy przebieg miała kontrola skarbówki w jednym ze szczecińskich solariów. Jak opisuje Portal Zero, urzędniczka z Krajowej Administracji Skarbowej w Stargardzie wykupiła 10-minutowy seans opalania za 30 zł. Pracownica lokalu miała prawidłowo zarejestrować sprzedaż i od razu wydać paragon.
Na tym jednak czynności się nie zakończyły. Według Portalu Zero urzędniczka nie ujawniła od razu swojej tożsamości, ale udała się do kabiny i skorzystała z całego wykupionego seansu. Dopiero później miała wrócić do lokalu w towarzystwie drugiej pracownicy skarbówki i poinformować, że przeprowadzała tak zwane nabycie sprawdzające.
Nabycie sprawdzające polega na zakupie towaru lub usługi przez pracownika KAS w celu ustalenia, czy przedsiębiorca prawidłowo rejestruje sprzedaż na kasie fiskalnej i wydaje klientowi paragon. Urzędnicy działają początkowo incognito.
Właścicielka solarium przekazała Portalowi Zero, że kontrolowana transakcja przebiegła prawidłowo. Z opisywanego przez portal protokołu miało wynikać, że sprzedaż została zaewidencjonowana, paragon wydano, a usługa została wykonana.
Największe kontrowersje wzbudziło właśnie skorzystanie z wykupionego seansu. Właścicielka lokalu oceniła, że po otrzymaniu prawidłowego paragonu urzędniczka powinna natychmiast ujawnić swoją tożsamość, a niewykonana usługa mogła zostać anulowana.
Portal Zero zwrócił się w tej sprawie do Krajowej Administracji Skarbowej. Odpowiedzi udzieliła Izba Administracji Skarbowej w Szczecinie.
Jak przekazała IAS, pracownik nie może podczas kontroli i w godzinach pracy korzystać z usługi rekreacyjnej na koszt państwa. Izba przyznała również, że cel nabycia sprawdzającego został osiągnięty już w chwili zarejestrowania sprzedaży i wydania paragonu.
Urzędniczka miała jednak działać w przekonaniu, że prawidłowe przeprowadzenie czynności wymaga nie tylko zapłaty za usługę, ale także jej pełnego wykonania. IAS podkreśliła, że zadaniem kontrolujących nie było sprawdzenie, czy urządzenie w solarium działa prawidłowo.
Zgodnie z przytoczonym przez szczecińską IAS art. 94o ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej sprawdzający powinien niezwłocznie po nabyciu towaru lub usługi okazać legitymację służbową.
W tej sprawie urzędniczka miała uznać, że momentem nabycia usługi było dopiero zakończenie 10-minutowego seansu. Urząd potwierdził jednocześnie, że gdyby opłacona usługa nie została wykonana, przedsiębiorca powinien zwrócić pieniądze, a kontroler – oddać otrzymany paragon.
Oznaczałoby to, że gdyby urzędniczka ujawniła swoją tożsamość bezpośrednio po otrzymaniu paragonu i zrezygnowała z wejścia do kabiny, 30 zł mogłoby wrócić do KAS.
Sprawa budzi także inne wątpliwości. Nie wiadomo między innymi, czy urzędniczka zatrudniona w jednostce w Stargardzie posiadała formalne uprawnienia do przeprowadzenia nabycia sprawdzającego na terenie Szczecina oraz czy kontrola wynikała z wcześniejszego polecenia służbowego, harmonogramu albo imiennego upoważnienia.
Zwróciliśmy się w tej sprawie do Krajowej Administracji Skarbowej. Pytamy również, czy urzędnik może samodzielnie podjąć decyzję o przeprowadzeniu nabycia sprawdzającego podczas prywatnej wizyty w placówce usługowej.