Samolot kontra ptak. Lotnisko Szczecin–Goleniów zdradza kulisy zabezpieczeń

Z pozoru niewielki ptak może doprowadzić do utraty ciągu silnika, uszkodzenia skrzydła, rozbicia szyby w kabinie pilotów, a w skrajnych przypadkach – do katastrofy. Historia lotnictwa zna przypadki, w których takie zderzenia kończyły się tragicznie.

Ryzyko kolizji jest największe właśnie podczas startów i lądowań, gdy samoloty znajdują się na niewielkiej wysokości. Dlatego teren wokół drogi startowej musi być stale obserwowany, a pojawiające się tam ptaki i inne zwierzęta – szybko odstraszane.

Port Lotniczy Szczecin–Goleniów wykorzystuje w tym celu między innymi specjalne systemy akustyczne. O stosowanych zabezpieczeniach mówi Krzysztof Domagalski, rzecznik lotniska.

Korzystamy z systemów dźwiękowych imitujących różne odgłosy i zachowania ptaków. Słysząc je, ptaki omijają teren lotniska albo przemieszczają się w taki sposób, by nie stwarzać zagrożenia podczas startów i lądowań. Dodatkowo przed każdym startem i lądowaniem nasze służby kontrolują drogę startową. Stosują również naboje hukowe, które pozwalają odstraszyć ptaki przyzwyczajone już do emitowanych dźwięków.”

Zagrożenie stanowią nie tylko ptaki. Na teren portów lotniczych mogą przedostawać się również większe zwierzęta stanowiące zagrożenie bezpieczeństwa. Nawet jeśli nie dochodzi do kontaktu z samolotem, ich obecność na pasie może wymusić przerwanie startu lub czasowe wstrzymanie ruchu.

Na części lotnisk wykorzystywana jest metoda sokolnicza. Wyszkolone sokoły, jastrzębie i rarogi pojawiają się w pobliżu pasa, a ich obecność skłania mniejsze ptaki do opuszczenia terenu. Takie rozwiązanie stosowane jest między innymi na Lotnisku Chopina i lotnisku w Modlinie.

Port Szczecin–Goleniów z pomocy sokolników jednak nie korzysta. Podstawę zabezpieczenia stanowią tam systemy dźwiękowe, środki hukowe oraz bezpośrednie kontrole wykonywane przez służby lotniskowe przed operacjami samolotów.

Foto: Janusz Merz/Twoje Radio