Po proteście pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w sieci znów pojawiły się komentarze, które sprowadzają pracę urzędników do picia kawy i rozmów za biurkiem. ZUS odpowiada, że to krzywdzący obraz, który nijak ma się do codzienności pracowników instytucji.
Kawusia, ciasteczka, prywatne rozmowy i ploteczki za biurkiem — takie komentarze pojawiły się w sieci po proteście pracowników ZUS. To, zdaniem instytucji, pokazuje, że stereotyp urzędnika wciąż ma się dobrze. O tym, jak wygląda praca w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i dlaczego takie opinie bywają krzywdzące, mówi Karol Jagielski, regionalny rzecznik ZUS.
„Często zdarza mi się pić zimną kawę. I żeby było jasne — nie dlatego, że jestem miłośnikiem ice coffee. Po prostu zdążę wziąć łyk albo dwa, potem odstawiam kubek i wracam do obowiązków, a czas mija. Nie ulega wątpliwości, że stereotyp urzędnika jest bardzo niesprawiedliwy i pochodzi z odległej przeszłości. ZUS to duża instytucja, a jej pracownicy mają rodziny. Zastanawiam się więc, co myślą ich bliscy, kiedy słyszą takie krzywdzące opinie” — mówi Karol Jagielski
Słowa rzecznika są reakcją na komentarze, które pojawiły się po strajku ostrzegawczym pracowników ZUS. Część internautów wróciła do dobrze znanego obrazu urzędnika, który — według stereotypu — ma spokojną pracę, czas na kawę i niewiele obowiązków.
Pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przekonują jednak, że rzeczywistość wygląda inaczej. Jak podkreślają, w ostatnich latach liczba zadań systematycznie rosła, a wynagrodzenia nie nadążały za dodatkowymi obowiązkami. Właśnie dlatego dwa tygodnie temu przeprowadzili strajk ostrzegawczy, domagając się podwyżek i zwracając uwagę na rosnące obciążenie pracą.
Karol Jagielski przyznaje, że zakres zadań realizowanych przez ZUS jest dziś znacznie szerszy niż przed laty.
„Wystarczy porównać listę zadań ZUS sprzed 10 czy 20 lat z tym, czym zajmujemy się obecnie. Dziś obsługujemy wiele dodatkowych spraw, które wykraczają poza klasyczny system ubezpieczeń społecznych. Staliśmy się swego rodzaju superurzędem, odpowiedzialnym za bardzo szeroki zakres zadań” — podkreśla regionalny rzecznik ZUS
To właśnie ten rozdźwięk — między społecznym stereotypem a codzienną pracą urzędników — stał się jednym z tematów rozmowy z przedstawicielem instytucji. ZUS zwraca uwagę, że za decyzjami, dokumentami i obsługą tysięcy spraw stoją konkretni ludzie, którzy każdego dnia mierzą się z presją, terminami i rosnącą liczbą obowiązków.
Cała rozmowa z Karolem Jagielskim, regionalnym rzecznikiem ZUS: