O tym, że cuda się zdarzają, mogli przekonać się mieszkańcy Strachocina pod Stargardem. Most nad kanałem melioracyjnym rzeki Krąpiel, który przez lata miał ograniczenie nośności do 15 ton, w ciągu jednej doby zmienił swoje parametry – obecnie mogą nim przejeżdżać nawet 40-tonowe ciężarówki.
O szczegółach mówi Mateusz Jarosz, sołtys Strachocina:
„Mogę powiedzieć, że wydarzył się cud. Powiat ma chyba jakąś magiczną różdżkę, skoro nośność mostu zmieniła się z 15 do 40 ton. Gołym okiem widać, że most jest w bardzo złym stanie. Wcześniej zabiegaliśmy o zwiększenie nośności i działania ze strony powiatu, a teraz – bez żadnych prac – ustawiono znaki i mamy 40 ton. Nie zamierzam zostawić tej sprawy bez reakcji. Rozważam złożenie wniosku do prokuratury, ponieważ chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców.”
Jak tłumaczą przedstawiciele Zarządu Dróg Powiatowych, decyzja ma charakter tymczasowy.
„To rozwiązanie ma charakter czasowy i zostało poparte niezbędną ekspertyzą stanu technicznego obiektu” – tłumaczy Zbigniew Sowa, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Stargardzie.
Zmiana organizacji ruchu ma związek z realizowaną inwestycją drogową.
„Firma realizująca inwestycję, czyli budowę obwodnicy Stargardu, chciała korzystać z tej drogi jako dojazdu do placu budowy. Zleciła więc wykonanie ekspertyzy, która wykazała, że most nie ulega dalszej degradacji i nie ma przeciwwskazań, aby przenosił obciążenie do 40 ton. Na tej podstawie firma złożyła do nas projekt tymczasowej organizacji ruchu, który został zatwierdzony” – wyjaśnia Sowa
Zgodnie z decyzją urzędników czasowa organizacja ruchu w Strachocinie obowiązywać będzie przez okres dwóch lat.




