Kryzys nad ranem, awaria auta i setki kilometrów. Oliwia Rusoń nie odpuszcza – wszystko dla dzieci z DMD

Setki kilometrów wysiłku, walka ze zmęczeniem i nieprzewidziane problemy po drodze. Oliwia Rusoń realizuje niezwykłe wyzwanie, którego najważniejszym celem nie jest sportowy wynik, lecz pomoc dzieciom chorującym na dystrofię mięśniową Duchenne’a.

 

Oliwia Rusoń kontynuuje wyzwanie „Od Morza na Giewont”. Zawodniczka rozpoczęła je od pięciu kilometrów pływania w Bałtyku. Później przesiadła się na rower, którym ma pokonać około 700 kilometrów. Ostatnim etapem będzie blisko 50-kilometrowy bieg zakończony wejściem na Giewont.

Za zawodniczką jest już ponad 500 kilometrów trasy rowerowej. Do końca tego etapu pozostało jej jeszcze około 200 kilometrów. Po drodze nie zabrakło jednak komplikacji.

Aktualnie mamy za sobą ponad 500 kilometrów przejechanych na rowerze. Do pokonania zostało jeszcze ponad 200 kilometrów. Po drodze mieliśmy małą awarię samochodu – pojawił się wyciek z chłodnicy, dlatego musieliśmy odwiedzić mechanika. Teraz staramy się nadrobić stracony czas. Oliwia czuje się dobrze, choć nad ranem miała kryzys. Teraz sytuacja jest już opanowana. Będziemy robić wszystko, żeby dotrzeć do celu jeszcze dzisiaj. Czy się uda, zobaczymy – mówi Sandra Rosik, asystentka Oliwii Rusoń.

Trasę Oliwii Rusoń można śledzić na żywo w internetowej transmisji. Do tej pory udało się zebrać ponad 10 tys. zł. Link do transmisji: https://www.youtube.com/live/ZD17wSRyE3A